Zespół naukowców z Politechniki Warszawskiej pracuje nad autonomicznym układem do zapylania roślin. Brzmi skomplikowanie, ale kiedy powiemy, że chodzi o urządzenie, które swym wyglądem i „zachowaniem” przypominać ma pszczołę i robić to co ona, sytuacja zaczyna się nieco rozjaśniać. Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej na realizację swojego projektu dostał ponad 1,1 mln zł z programu LIDER Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
Od jakiegoś czasu pszczelarze, naukowcy i organizacje ekologiczne biją na alarm. Pszczół jest coraz mniej, a zapotrzebowanie na nie stale rośnie. Urządzenie nad jakim pracują polscy naukowcy miałoby na celu zapobieganie sytuacji, w której praca pszczół nie wystarczałaby zapotrzebowaniom. Na razie chodzi przede wszystkim o tzw. automatyczne zapylanie. Jako pierwsze zapylane w ten sposób miałyby być rośliny szklarniowe. Dzięki temu urządzeniu pszczoły mają zostać „odciążone” i zająć się np. produkcją miodu, którego pszczoły roboty póki co na pewno nie wyprodukują.
Od jakiegoś czasu pszczelarze, naukowcy i organizacje ekologiczne biją na alarm. Pszczół jest coraz mniej, a zapotrzebowanie na nie stale rośnie. Urządzenie nad jakim pracują polscy naukowcy miałoby na celu zapobieganie sytuacji, w której praca pszczół nie wystarczałaby zapotrzebowaniom. Na razie chodzi przede wszystkim o tzw. automatyczne zapylanie. Jako pierwsze zapylane w ten sposób miałyby być rośliny szklarniowe. Dzięki temu urządzeniu pszczoły mają zostać „odciążone” i zająć się np. produkcją miodu, którego pszczoły roboty póki co na pewno nie wyprodukują.
Anna Jarkiewicz



