Czy uda się zlikwidować patologie na kolei?

Kolej ma być otwarta na pasażerów, efektywniejsza i bezpieczniejsza – to założenia planu naprawy Grupy PKP, które dziś przedstawi minister transportu Sławomir Nowak.

Zmiany oznaczają, że pracę może stracić kilka tysięcy kolejarzy z PKP PLK, wyłączone z ruchu będą też najbardziej nierentowne linie – pisze "Gazeta Wyborcza".

Wiosną tego roku zmieniło się kierownictwo Grupy PKP. Nowym szefem PKP SA został finansista Jakub Karnowski, który wcześniej m.in. zarządzał funduszem PKO TFI. Przez siedem miesięcy nowe władze Grupy PKP unikały mediów. Karnowski w tym czasie przygotowywał wraz ze swoimi współpracownikami plan ratunkowy dla kolei, który ma być zrealizowany do końca kadencji rządu, czyli 2015 r.

– Grupa PKP nie ma problemów z pieniędzmi. To naprawdę bogata firma z dużym majątkiem. Ale te pieniądze trzeba znacznie lepiej wykorzystać – mówi minister Sławomir Nowak. – Chcemy zlikwidować patologie na kolei i poprawić efektywność jej działania – dodaje.

Jak się dowiedziała „Gazeta Wyborcza", dziś minister Nowak ma ogłosić na konferencji prasowej program „Twoja kolej", czyli pakiet rozwiązań mający poprawić działanie kolei w czterech obszarach: obsłudze klienta, restrukturyzacji spółek kolejowych, efektywności inwestycji i bezpieczeństwie. Gruntowną restrukturyzację ma przejść zarządzająca infrastrukturą kolejową spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, w której pracę stracić może nawet ponad 5 tys. z ponad 39 tys. pracowników.

Wyłączonych z ruchu może zostać także kilka tysięcy z 19 tys. km użytkowanych obecnie linii kolejowych. Bo ich utrzymanie kosztuje, a po wielu liniach jeździ ledwie kilka pociągów dziennie.

Gazeta Wyborcza/wnp.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *