Jeszcze niedawno, w lipcu, Poznań szarżował po ulicach Dublina a obecnie równie zamaszyście rozpostarł się w Berlinie. Do 8 września w stolicy Niemiec (jak wcześniej w stolicy Irlandii) trwa kampania reklamowa, zapraszająca berlińczyków do odwiedzenia Poznania.
A jest to rzeczywiście bardzo ofensywne działanie, obliczone na odbiorcę w wieku 18-35 lat. Wykorzystano do tego celu słupy reklamowe (ok. 300), 40 billbordów oraz akcje medialne. Zaangażowały się stacje radiowe -98.8 Kiss FM, 104,6 RTL, Energy Berlin, Star FM 87,9, Internet na stronach o tematyce podróżniczej i imprezowej, serwisy meinstadt.de i web.de, niemieckojęzyczna wersja serwisu poznan.travel.

Dyrektor biura promocji w poznańskim magistracie, Łukasz Goździor, wyjaśnia, iż tak zmasowana kampania może przyczynić Poznaniowi turystów weekendowych z Berlina, dla których w ofercie podaje się m.in. Stary Rynek, Maltę i Stary Browar. „Oba miasta są do siebie w pewnym stopniu podobne, a ich mieszkańcy łatwo znajdują wspólny język. Dodatkowo ośrodki te są ze sobą bardzo dobrze skomunikowane” – tłumaczy dyrektor berliński kierunek promocji.
Na internetowym reklamowym banerze Poznań kusi słoikiem miodu. Skąd ten promocyjny zabieg? Z prostej przyczyny: jest to odwołanie się do niemieckich popularnych niedźwiedzi. A przecież wiadomo, co niedźwiadki lubią najbardziej…
E.M.



