4You pod lupą UOKiK

4You Airlines

Nowe tanie linie lotnicze 4You Airlines jeszcze nie wystartowały, a już mają spore kłopoty. Chcą regularnie latać po Europie od listopada, jednak do tej pory nie mają ani koncesji, ani certyfikatu. Dodatkowo spółką zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Na początku sierpnia linie 4You rozpoczęły sprzedaż biletów na regularne loty, które mają wystartować 3 listopada. Z lotnisk w Łodzi i Rzeszowie będzie można polecieć m.in. do Londynu, Rzymu, Mediolanu, Barcelony i Paryża.

Wiele jednak wskazuje na to, że firma może nie zdążyć z uzyskaniem wymaganych pozwoleń i zapowiadany na listopad początek działalności nieco się opóźni. Ponadto niektórzy eksperci lotniczy w ogóle nie wróżą powodzenia liniom 4You.

Spółka ma bowiem coraz więcej kłopotów. Ostatnio zainteresował się nią Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zamierza sprawdzić, czy firma prawidłowo informuje klientów o swojej tożsamości i o tym, z kim zawierają umowę, kupując bilety.

– Sprawdzamy też, czy informacje przekazywane konsumentom na stronie internetowej są zgodne z prawdą, jeśli chodzi o charakter świadczonej usługi. Badamy przede wszystkim, czy nie dochodzi do sugerowania konsumentom, że przedsiębiorca jest przewoźnikiem lotniczym, podczas gdy w rzeczywistości prowadzi jedynie usługi turystyczne – wyjaśnia Paweł Ratyński z biura prasowego UOKiK.

UOKiK postanowił przyjrzeć się firmie m.in. po otrzymaniu niepokojących sygnałów od Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Ten drugi dobrze zna 4You Airlines. W maju otrzymał od niej wniosek o przyznanie certyfikatu przewoźnika lotniczego AOC. Obecnie trwa postępowanie administracyjne w tej sprawie.

Jednak jak dotąd do ULC nie wpłynął wniosek o wydanie koncesji, a bez niej firma formalnie wciąż nie jest linią lotniczą. Może dlatego na swej stronie internetowej informuje, że do czasu jej uzyskania będzie realizować loty jako agent turystyczny. To właśnie m.in. ten wątek sprawdza UOKiK.

W powodzenie całego przedsięwzięcia nie wierzą również eksperci lotniczy. W szczególności wskazują na niezwykle niski kapitał zakładowy firmy, wynoszący zaledwie 600 tys. zł. Przepisy wymagają, aby nowy przewoźnik posiadał fundusze pozwalające latać trzy miesiące bez uzyskiwania przychodów.

– W wypadku programu, jaki zakłada 4You Airlines, czyli operowania z dwóch miast, Łodzi i Rzeszowa, na ośmiu trasach dwa lub trzy razy w tygodniu, spółka musiałaby wykazać się zabezpieczeniem w wysokości 45 milionów złotych – mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Grzegorz Polaniecki, dyrektor linii Enter Air.

Źródło: Gazeta Pieniądze

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *