
Kto nie ma swojego ulubionego zabytku, chociażby i w takim mieście jak Wrocław. Moje zwiedzanie polega na tym, że nie fascynuję się Wszystkim, ale tym co mi się podoba i zamiast chodzić z mapą zwiedzając wszystko, zatrzymuje się tam gdzie coś mnie interesuje.
W tym przypadku zainteresowałem się zabudową rynku, ratuszem, renesansową kamieniczką Jasiem i Małgosią, oraz kościołem św. Elżbiety.
Rynek we Wrocławiu, który zwiedzałem w te piękne zimowe południe, dominował w niebieskie niebo i przepiękne słońce. Mnóstwo ptaków i mnóstwo ludzi. Rynek we Wrocławiu jest imponujący. Rozmiary jego to 175 x 212 m. Powstał po roku 1241. Jak w każdym przypadku podczas działań wojennych ucierpiało masę przepięknych zabytków, w tym przypadku – kamienice. Odbudowane po II wojnie światowej. Po środku rynku stoi Ratusz z lat 1327-1504 z obecną gotycką formą. Dodatkowymi atutami tego obiektu to bogato dekorowane fasady i zegar astronomiczny z ok. 1580 roku. Wewnątrz wszystkich zachwyca Muzeum Sztuki Mieszczańskiej, a w podziemiach restauracja „Spiż” w którym można napić się piwa, produkowanego w piwnicach Ratusza. Różne smaki, duży wybór, oraz przystawka w postaci chleba ze smalcem sprawia że lokal cieszy się ogromną popularnością.
Udaję się do dwóch przepięknych i urokliwych renesansowych kamieniczek Jaś i Małgosia – bo taką nazwę mają połączone są barokową bramą z 1728 roku. W jednej z tych kamieniczek znajduję się sklepik z pamiątkami, w której zakupimy krasnale z Wrocławia, które są rozlokowane wszędzie i to one są gospodarzami tego terenu. Czy są dobre, czy nie z zachowania nie mnie jest oceniać, ale jak zinterpretować 3 małe krasnale na linie wspinające się na parapet jednej z kamienic?
Wracamy do dalszej części wędrówki i tu pozostaje Nam do zwiedzenia kościół św. Elżbiety. Nad obiektem góruje wieża o wys. 83 m. Świątynia powstała w XIV – XV w., w latach 1525-1945 należała do protestantów i w odróżnieniu od kamienic, podczas działań wojennych nie została zniszczona. Jednak w latach 1971-1976 trzy razy płonęła. Wewnątrz obiektu znajduje się największy na Śląsku zespół mieszczańskich nagrobków i epitafiów – jest ich 370, pochodzą z trzech okresów: gotyku, renesansu i baroku. Barokowy ołtarz z 1653 r i kamienne 15 metrowe gotyckie sakramentarium z 1453 roku.
Do Wrocławia na pewno jeszcze powrócimy. Postaramy się poganiać krasnale po mieście i poszukać tego, który jest najgrzeczniejszy i najsympatyczniejszy.
Piotr Celiński



