
13.12.2015 – niedziela. Zwykle o tej porze, co roku, zmienia się kolejowy rozkład jazdy. Tegoroczna zmiana rozkładu jazdy przynosi wiele przyjemnych dla pasażerów korzyści: nowe połączenia, otwarcie świeżo wyremontowanych tras np. Warszawa – Białystok, zwiększenie częstotliwości pociągów na wielu trasach np.: Warszawa – Gdańsk, Warszawa – Kraków, Warszawa – Katowice, czy choćby skrócenie czasu przejazdów na wielu odcinkach. Ale to nie wszystko, otóż właśnie dnia 13 grudnia 2015, w swoje pierwsze kursy wyjechało 16 nowych zespolonych, wyprodukowanych przez zakład Stadler w Siedlcach – pociągów PKP Intercity „Flirt.” Nowy tabor składa się z elektrycznych zespołów trakcyjnych, mogących jeździć z prędkością 160km/h. Każdy Flirt składa się z 8. bezprzedziałowych wagonów, umożliwiających wygodny przejazd 360. pasażerom ( 300 miejsc w wagonach 2 klasy i 60 w pierwszej klasie). Do obsługi nowego taboru kolejowego zostało przeszkolonych 200 maszynistów z całej Polski.
W każdym składzie znajduje się przestrzeń gastronomiczna „Wars.” Niestety, jest ona mniejsza w porównaniu do przestrzeni gastronomicznej istniejącej w tradycyjnych wagonach barowych i restauracyjnych, czy pomieszczeniach gastronomicznych w Pendolino. Składa się bowiem jedynie z małego zaplecza kuchennego i trzech stolików. Trudno w tak zaprojektowanej przestrzeni czuć się komfortowo. Nikt nie lubi, gdy w sytuacji tak indywidualnej, jaką jest spożywanie posiłku, czy picie kawy – by ktoś sterczał mu nad głową z kubkiem gorącej herbaty. Ciasnota i brak intymności – to mankament nowych wagonów, przynajmniej we wspomnianej części gastronomicznej. Jako rekompensatę, można wskazać wyposażenie wagonów. Nowe pociągi wyposażone są w wygodne wysokie fotele, klimatyzację, a także gniazdka elektryczne zamontowane w fotelu każdego pasażera. W nowocześnie zaprojektowanych toaletach, znalazły się nawet przewijaki dla niemowląt. Ergonomiczna przestrzeń bagażowa w każdym wagonie, automatycznie zamykane i otwierane drzwi wewnętrzne i zewnętrzne, stojaki na rowery, elektroniczny system informacji pasażerskiej, wewnętrzne nagłośnienie oraz wysuwane stopnie, zasłaniające szczelinę między wagonem i peronem – to z pewnością walory zasługujące na szczególne podkreślenie.

Nie zabrakło również udogodnień dla pasażerów niepełnosprawnych np.: podłoga na jednym poziomie, platforma umożliwiająca wjazd wózkiem inwalidzkim do wnętrza, specjalnie przystosowana dla inwalidów toaleta oraz 2 wydzielone miejsca, znajdujące się w sąsiedztwie wagonu barowego.
Nowe Flirty należą do utworzonej na nowo w grudniu 2014 kategorii Intercity. Pasażerom, ów zabieg umożliwia przejazd na podstawie tanich biletów na ekonomiczne pociągi kategorii TLK i IC. Obsługują one trasy: Warszawa – Kutno – Toruń – Bydgoszcz, Olsztyn – Warszawa – Kielce – Kraków, Gdynia – Bydgoszcz – Kutno – Łódź – Częstochowa – Katowice oraz Kraków – Miechów – Opoczno – Łódź – Kutno – Konin – Poznań – Szczecin.
Wszystkie nowe składy zostały zakupione w większości z funduszy unijnych, w ramach programu Infrastruktura i Środowisko 2007-2013.
Jak wynika z wywiadów z pasażerami, są oni bardzo zadowoleni z komfortu podróży nowymi pociągami. Podkreślają wygodę oraz ciszę podczas jazdy. Część podróżnych deklarowała, że z powyższych powodów przesiadła się do pociągu z konkurencyjnych cenowo autokarów. Tradycjonaliści, a tacy przecież są, woleliby jeździć wagonami z kameralnymi, tradycyjnymi przedziałami. Niektórzy pasażerowie jako wady wskazali np.: zbyt mało miejsca w Warsie, czy za wąskie przejście między wagonami pierwszej i drugiej klasy.

Pierwszego dnia obowiązywania nowego rozkładu jazdy, na peronie Dworca Centralnego w Warszawie, odbyła się krótka konferencja prasowa Prezesa Intercity – Jacka Leonkiewicza i Prezesa Stadler Polska Christiana Spichigera. Obydwaj Panowie przedstawił nowy nabytek PKP Intercity dziennikarzom.
Niestety, w przeciwieństwie do ubiegłorocznej prezentacji Pendolino i pokazu innych składów złożonych z nowych, tradycyjnych wagonów i lokomotyw, który miał miejsce na Dworcu Wschodnim w Warszawie, w tym przypadku nie było prezentacji prasowej Flirtów. Dziennikarze mogli nowe pociągi zobaczyć jedynie podczas krótkich postojów na Dworcu Centralnym, w ramach pierwszych regularnych kursów lub przejechać się nimi razem z pasażerami. Zabrakło, więc możliwości zrealizowania sesji zdjęciowej przed rozkładowym wyjechaniem Flirtów na tory. Nie było również spotkania z ekspertami, by w merytorycznej dyskusji usłyszeć ich opinie o nowym produkcie Intercity.
Tekst i zdjęcia: Bartosz Karwacki




Jedna odpowiedź
A na trasie z Lublina do Warszawy nic się nie poprawia. Jak długo jeszcze będziemy czekali?