
Gran Canaria to nie tylko piaszczyste, pełne turystów plaże Maspalomas. Z historią wyspy związana jest produkcja rumu z trzciny cukrowej. Wprawdzie okres prosperity uprawy i produkcji rumu skończył się w XIX w. wraz z pojawieniem się tańszego cukru z Ameryki Południowej, ale rumu można nadal tutaj spróbować. Arucas, położone w północnej części wyspy, słynie z utworzonej w 1884 r. fabryki rumu.
Kiedy pod koniec XIX w. Alfredo Martin Reyes założył destylarnię rumu, nazywała się ona La Fabrica San Pedro. W 1965 r. przyjęła obecną nazwę Destilerias Arehucas S.A. Fabryka jest dostępna dla zwiedzających, przede wszystkim dla grup (osoby indywidualne dołączane są przeważnie do jednej z grup). Obiekt można zwiedzać od poniedziałku do piątku od 10.00 do 14.30. Jedną z oprowadzających – pracujących z destylarni – jest sympatyczna Polka.
Zwiedzanie obejmuje obejrzenie linii produkcyjnej. Należy zaznaczyć, że proces uprawy trzciny cukrowej i destylacja odbywa się głównie w Afryce, skąd rum przewożony jest na wyspę w tankowcach. Tutaj dojrzewa i jest butelkowany. Tylko niewielka część produkcji, obejmującej wszystkie etapy, odbywa się na wyspie. Surowcem jest trzcina cukrowa uprawiana nieopodal Arucas. Beczki, w których dojrzewa rum, zostały opatrzone autografami znanych osób, m.in. Julio Iglesiasa, Helmuta Kohla. Zwiedzający mogą obejrzeć butelkowanie, etykietowanie i pakowanie produktów.
W destylarni w Arucas produkowane są dwa rodzaje rumu. Pierwszy to „prawdziwy”, długo dojrzewający, podobnie jak whisky i koniak. Specjalny rum dojrzewa 20 lat, butelkowany jest w ceramiczne butelki, a jego cena wynosi ok. 90 euro za butelkę. Klasyczny rum, dojrzewający w beczkach dębowych, nabiera pięknego brązowego koloru. Fabryka ma jednak w swojej ofercie również biały, destylowany rum. Tak zwanym produktem ubocznym jest bogata oferta likierów na bazie rumu. Produktem regionalnym z Gran Canarii jest Ron Miel – likier z dodatkiem miodu palmowego oraz likier bananowy, wytwarzany z uprawianych na Wyspach Kanaryjskich Plátano de Canarias.
Bezpłatne zwiedzanie fabryki rumu wieńczy degustacja. Przewodniczka żartuje, że jest to ulubiona część wycieczki polskich grup. Potwierdza się, że Polacy mają duże możliwości, tym bardziej, kiedy nie muszą płacić również za degustację. Po degustacji przewodnicy zapraszają do sklepu, gdzie można kupić większość z degustowanych produktów. Ceny w sklepie fabrycznym są o wiele niższe, niż na lotnisku (na przykład likier bananowy kosztuje tutaj 8 euro za butelkę 500 ml, natomiast na lotnisku Las Palmas de Gran Canaria oferuje ten sam produkt za dwa razy drożej. Z pewnością warto kupić na miejscu.
Do Arucas nie polecamy dojazdu własnym środkiem transportu, bo ominie nas degustacja rumu. Lepiej wybrać się autobusem z Las Palmas, stolicy wyspy. Jedzie on malowniczą trasą przez okoliczne miejscowości.
Agnieszka Nowak
foto: Leszek Nowak
w materiale wykorzystano informacje ze strony www.arehucas.es




2 Responses
w przyszłym tygodniu zwiedzę tą destylarnie–szkoda że produkcja nie jest miejscowa,prócz tych najdroższych…Zakupy bedą spore,odrazu 1 dnia –zapasy na cały tydzień trzeba zrobić…
Zwiedzanie płatne 2,5 euro