Atrakcje zachodniej Ukrainy – Jaremcze

Atrakcje zachodniej Ukrainy - Jaremcze

Fotoreportaż Jarka Janowskiego.

Jaremcze to górski kurort, położony na wysokości 850 m n.p.m., u  źródeł malowniczej górskiej rzeki Prut. Znajduje się częściowo na terenie  Karpackiego Parku Narodowego –  centrum turystyki ekologicznej zwanej „Karpatami w miniaturze”.

Oto wąska i wyboista droga pośród głównie drewnianych domów, budowanych z rozmachem i wyraźnie przeznaczonych dla licznych turystów.  Klimatem oraz architekturą Jaremcze przypominają Biały czy Czarny Dunajec, będąc dowodem na kulturową wspólnotę Karpat bez względu na kraj. Tylko mijane i lśniące złotem cerkwie oraz kapliczki przypominają nam, gdzie się znajdujemy, a wszechobecna na szyldach i reklamach cyrylica z ukraińskimi nazwami pozbawia nas jakichkolwiek złudzeń.

Uroda pejzażu uwodzi każdego przybysza,  do tego liczne karczmy ze znakomitym tradycyjnym ukraińskim jadłem. Własne twarde, dojrzewające sery owczo-krowie, czy wybitnie przyrządzana wołowina i baranina, smakowite wędliny ze słynną słoniną na czele, wreszcie smakowita grzybowa na tutejszych borowikach ze swojskim makaronem,  kilkanaście rodzajów kwasu chlebowego, (o znakomitym lwowskim piwie nie wspominając) – zadowolą największych smakoszy.

Dodam, że dzięki Krzysztofowi z Chrzanowa miałem przyjemność degustować, zdobiące w niemal każdej karczmie bar, rodzime ukraińskie samoróbki o dużej mocy – poczynając od chrzanówki, poprzez, alkohol jagodowy (nie mylić z denaturatem) – kończąc na nalewkach z kaliny, piołuna, czarnego bzu, malin itd. W połowie takiej degustacji brakuje słów i powietrza.

Centrum Turystyki Ekologicznej – to miejsce edukacji o walorach i atrakcjach ukraińskich Karpat. Wędrówka samym parkiem łączy się ze zwiedzaniem minizoo. Pozwoliłem sobie darować zdjęcia licznych ptaków, w tym drapieżnych. Ptaki w klatce wyglądają jednakowo smutno pod każdą szerokością geograficzną. Kompletnie rozbestwione przez turystów dziki, przekupne co niemiara, czy jeleniowate nie są niczym nadzwyczajnym.

Co innego park miniatur, nad samym brzegiem rwącej rzeki Prut. Skądinąd zamiłowanie do miniatur przypisane jest kulturze wschodniej
i zetkniemy się z nią jeszcze podczas tej podróży.

Dzień kończy się noclegiem w pensjonacie  „BIAŁY GORVATI” w wsi Tatariv, gdzie możemy obserwować zachód słońca nad Karpatami i stogi siana w formie spotykanej dziś w Polsce jedynie na obrazach Józefa Chełmońskiego.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

2 Responses

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *