Bałtycki drapieżnik

Ochrona ssaków bałtyckich – foki szarej i morświna – to główny cel projektu „Ssaki bałtyckie”, zainicjowanego przez WWF Polska.
To ludzka chciwość doprowadziła do dramatycznego zmniejszenia populacji fok. W przeszłości, tysiące fok zabijano dla ich cennego mięsa, skór i tranu. Ginęły również z rąk rybaków, którzy winili je za zmniejszenie ilości ryb. Na całe szczęście, w dzisiejszych czasach, foki żyjące w Bałtyku nie są konkurencją dla rybaków.

Stan bałtyckich populacji fok był bardzo niepokojący w latach 1970 i 1980 z powodu nadmiernych polowań oraz zanieczyszczenia środowiska w Bałtyku.  Populacja foki szarej w Bałtyku od początku wieku zmalała ze 100 do 17 tysięcy. Obecnie uszatki, główne drapieżniki Morza Bałtyckiego, poprawiają stan swojej populacji. Sukcesy pojawiają się powoli. Jak poinformowała organizacja ekologiczna WWF Polska, aż 25 fok szarych jednocześnie zaobserwowano ostatnio w rejonie Ujścia Wisły.
Foka to świetny pływak, doskonale nurkuje w poszukiwaniu zdobyczy, a także podczas zabawy. Może zanurzyć się na głębokość maksymalnie do 200 m i potrafi do ok. 20 min wytrzymać bez wynurzania się na powierzchnię. Do tego stopnia upodobała sobie to podwodne środowisko, że również tutaj może spać. Ale tak naprawdę to foki wiodą wodno-lądowy tryb życia. Uwielbiają wygrzewać się na słońcu.
Dojrzała foka szara, w zależności od płci (samce są większe), mierzy od 2 do 2,5 metra i waży od 180 do 300 kg. Odżywia się głównie rybami, czasem dla odmiany zjada małże, skorupiaki lub głowonogi. W niewoli foki dożywają sędziwego wieku, bo nawet do 40 lat. Natomiast w środowisku naturalnym żyją niemal dwa razy krócej.

Więcej w specjalnym wydaniu TTG Polska – Bałtyk Turystycznie

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *