Bałtyk umiera

Dzisiejszy numer naukowego pisma "Science" publikuje raport o stanie Bałtyku. Okazuje się, że stopniowe ocieplenie klimatu jest dla jego wód zabójcze. Wyższa temperatura powoduje obniżenie ilości tlenu w wodzie, którego zaczyna brakować rybom – dlatego umierają lub stają się coraz mniejsze.

Badaniu poddano węgorzyce – popularne ryby żyjące także Morzu Północnym. Na podstawie tego gatunku można bowiem wyrokować o stanie innych ryb żyjących w tym środowisku.

Temperatura Bałtyku w ciągu ubiegłego stulecia co rok wzrastała średnio o ponad 0,7 st. C. – więcej niż notowany wzrost ogólnej temperatury na świecie, który wyniósł 0,5 st. C. Jeśli ocieplenie będzie postępować, za kilkadziesiąt lat wody Bałtyku staną się słodkie, a żyjące w nim ryby wyginą. N skraju wymarcia są już dorsze, śledzie i szproty.

– Bałtyk to morze unikalne na skalę światową, które do tej pory było niezwykle płodne. Doprowadziliśmy do tego, że niedługo zostanie wszystkiego pozbawione – boleje prof. Krzysztof Skóra, kierownik Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu. – Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jaki mamy skarb.
Źródło: Metro

Gubernator brazylijskiego stanu Rio de Janeiro, przez który w ostatnich miesiącach przetacza się fala przemocy, wezwał na pomoc wojsko.

Sergio Cabral przyznał, że policja nie jest w stanie opanować sytuacji – w starciach gangów w Rio tylko w grudniu zginęło co najmniej 19 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Cabral nie wykluczył wyprowadzenia na ulice miasta zarówno żandarmerii wojskowej jak i samych żołnierzy.

Decyzja o takim kroku zapadła na środowym spotkaniu gubernatora z szefem brazylijskich służb bezpieczeństwa Luizem Fernando Correą. Cabral, który objął urząd 1 stycznia, w swym noworocznym posłaniu zapowiedział wypowiedzenie wojny gangom z Rio.

Gubernator poddawany jest też naciskom, związanym z koniecznością zapewnienia w przyszłym miesiącu bezpieczeństwa uczestnikom i licznym zagranicznym gościom kończącego karnawał słynnego festiwalu samby w Rio.

Także prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva w swym poniedziałkowym przemówieniu, inaugurującym kolejną jego kadencję na urzędzie prezydenckim, potępił falę przemocy i wzrost przestępczości w Rio. "Barbarzyństwa, jakie ma miejsce w Rio de Janeiro, nie można nazwać przestępczością – to już terroryzm, który musi zostać odpowiednio potraktowany przez rząd Brazylii żelazną ręką" – powiedział prezydent.

Rio de Janeiro ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników przestępczości.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *