Będzie unia „hanysów” z „krakusami”?

Dla jednych już sam pomysł jest zuchwały, szalony, a nawet przerażający. Chodzi mianowicie o to, by połączyć dwa miasta – Katowice i Kraków – w jedno, o wdzięcznej acz egzotycznej nazwie Krakowice a tym samym stworzyć obszar metropolitarny, porównywalny do nowojorskiego. Bo takie Krakowice liczyłyby sobie 8 mln mieszkańców!

Temat dobry na medialne zamieszanie, ale Krakowice – jak dowodzą urzędnicy zarówno z sejmiku marszałkowskiego śląskiego i małopolskiego – to wizja zbyt wybujała. Nie ma szans, by taki mariaż mógł się dokonać; zasada „małżeństwa z rozsądku” może działać, ale na pewnych płaszczyznach a nie w wersji nomenklaturowej czy administracyjnej.

Rzecznik prasowy urzędu Sejmiku Małopolskiego, Piotr Odorczuk, nazywa spekulacje związane z Krakowicami, które mocno rozlały się w prasie, wizją „szklanych domów”. Nie neguje, iż oba regiony chcą ze sobą ściśle współpracować, bo wychodzi im to na dobre, ale stworzenie nowego „sumarycznego miasta” to rzecz zdecydowanie nierealna.

Dlaczego więc narodził się ten pomysł trochę z Marsa?
Pewnie dlatego, że A4 bardzo przybliżyła Kraków z Katowicami. Przestrzeń wzdłuż autostrady zapełniła się budynkami, co sprawiać może wrażenie projektu niekończącego się osiedla. Łatwo też policzyć czas przemieszczania się z Krakowa do Gliwic, który niemal równoważy się z czasem poszukania miejsca parkingowego w centrum Krakowa.

Oba też miasta są wobec siebie partnerskie na płaszczyźnie różnych form współpracy. Chętnie przywołuje się tu przykład wspólnej polityki energetycznej. Akademia Górniczo – Hutnicza, która jest liderem we wprowadzaniu innowacji energetycznej, ma jednakie wsparcie zarówno od samorządowców Krakowa, jak i Katowic. W efekcie tego skuteczność działań makroregionalnych jest bezkonkurencyjna.
Zatem ta dziwna krakowicka idea na tyle może być przydatna, że z większym przekonaniem tworzyć się będą różne grupy zadaniowe, kumulujące w jednym zadania śląskie i małopolskie. A gdy jeszcze towarzyszyć temu będą lepsze rozwiązania prawne, pozwalające na wydatniejszą współpracę, południowy makroregion może osiągnąć mocarstwową kondycję!

E.M.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *