Zainteresowanie Polaków dalekimi podróżami nie słabnie. Jak informuje Instytut Turystyki, tylko do sierpnia 2010 roku za granicę w celach turystycznych udało się aż
o 150 tys. więcej Polaków niż w tym samym okresie w roku poprzednim. Najpopularniejsze obecnie kierunki to Turcja, Egipt, Tunezja , Kenia, Sri Lanka czy Tajlandia. Trzeba pamiętać, że oprócz pięknych widoków i niezapomnianych przeżyć, egzotyczna wyprawa to także ryzyko zachorowania. Aby podnieść świadomość turystów na temat zagrożeń zdrowotnych oraz zapewnić im większy dostęp do wiedzy
w tym zakresie powstał projekt certyfikacji Centrów Medycyny Podróży. Jego szczegóły przedstawiono 16 maja na konferencji prasowej.
Realne zagrożenie
Od kilku lat obserwuje się wzrost liczby zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW typu A) wśród osób powracających z wakacji. Niemal co roku dochodzi w Polsce do zgonów turystów z powodu importowanej z tropików malarii. Jednak świadomość, jak odpowiednio zabezpieczyć się przed podróżą do miejsc o gorącym klimacie, krajów rozwijających się oraz w tereny o niskim poziomie higieny jest nadal niewystarczająca.
Po radę do Certyfikowanego Centrum Medycyny Podróży
Informacje, jak przygotować się do wyjazdu, uzyskamy od specjalisty medycyny podróży. Najlepiej udać się do certyfikowanej poradni specjalistycznej. Dzięki projektowi Międzywydziałowego Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Morskiej, Tropikalnej i Podróży, prowadzonemu przy wsparciu GIS i WHO, w całej Polsce funkcjonuje już kilkadziesiąt takich ośrodków.
Czego możemy się obawiać w tropikach?
WZW A, zwane potocznie żółtaczką pokarmową, to choroba, która występuje praktycznie na całym świecie. Do zakażenia może dojść poprzez bezpośredni kontakt z osobą zarażoną wirusem lub spożycie zakażonej wirusem żywności lub wody. Stuprocentowej gwarancji ochrony nie daje nawet zakwaterowanie w ekskluzywnym hotelu i zachowanie podstawowych zasad higieny, ponieważ do zakażenia wystarczy umycie rąk w zainfekowanej wodzie lub przygotowany z niej lód w drinku. Praktycznie jedynym skutecznym sposobem zapobiegania jest szczepienie ochronne.
WZW B (tzw. żółtaczka wszczepienna) to jedna z najgroźniejszych chorób zakaźnych. Wirus wywołujący wirusowe zapalenie wątroby typu B jest 100 razy bardziej zakaźny niż wirus HIV,
a do zakażenia wystarczy zaledwie kropla krwi. Dlatego niebezpieczne dla naszego zdrowia mogą być zabiegi wykonywane w zakładach fryzjerskich, kosmetycznych czy salonie tatuażu. Duże ryzyko zarażenia niosą też kontakty seksualne, a przecież podróżowanie, wakacyjny nastrój i poszukiwanie rozrywki sprzyjają nawiązywaniu przygodnych znajomości.
Malaria (zimnica) to najpowszechniejsza choroba rejonów tropikalnych, która każdego roku zabija około miliona osób na całym świecie. Występuje w przeszło 110 krajach klimatu ciepłego i gorącego. Jest chorobą przenoszoną przez komary. Każde ukłucie niesie
za sobą poważne ryzyko zachorowania, gdyż po wkłuciu pasożyty wędrują z krwią do wątroby i rozprzestrzeniają się po całym organizmie. W początkowym stadium można pomylić malarię z grypą. Stopniowo pojawiają się gorączka, bóle mięśni, dreszcze, osłabienie, wymioty, kaszel, biegunka i ból brzucha.
Profilaktyka
Podstawowym środkiem ochrony przed WZW typu A i B są szczepienia ochronne, które wykorzystują naturalne zdolności obronne organizmu i zapewniają odporność praktycznie na całe życie.
Profilaktyka malarii powinna składać się z dwóch elementów: pierwszy to ograniczenie liczby ukłuć przez komary. Należy stosować środki odstraszające, tzw. repelenty na skórę oraz środki owadobójcze w pomieszczeniach bytowych. Drugim, niezbędnym elementem zapobiegania malarii jest właściwa chemioprofilaktyka, czyli przyjmowanie leków przeciwmalarycznych. Ważne jest dobranie odpowiednich leków, na które zarodźce malarii są w danej strefie i w danym państwie wrażliwe (strefy lekooporności: A, B i C wg WHO) oraz dawki .
Z konsultacji medycznej dotyczącej szczepień i innych form zapobiegania chorobom
w podróży najlepiej skorzystać ok.6-8 tygodni przed wyjazdem, jednak z porad specjalistów warto skorzystać nawet przed wycieczką typu „last-minute”.
Poniżej zdjęcia z konferencji:



