Czy w dobie zagrożeń ekologicznych i szybkiego rozwoju cywilizacji, na ziemi ostało się jeszcze terytorium nieskażone obecnością ludzi?
Do tej pory Indonezja uznawana była za jeden z ostatnich rajów na ziemi: 17 tysięcy wysp, z czego aż jedna trzecia jest prawdopodobnie bezludna. Na jak długo? Dwie z najpiękniejszych wysp Borneo i Bali są w niebezpieczeństwie. Atakowane przez międzynarodowych producentów żywności oraz masowy boom mieszkaniowy.
Dla Borneo wiadomości napływające z ostatniej chwili są stosunkowo pozytywne. Druga na świecie co do wielkości firma produkująca olej palmowy – La Golden-Agri-Resources Limited, zgodziła się na spowolnienie wylesiania terenów zamieszkiwanych przez ostatnie już żyjące na wolności orangutany oraz zachowanie część indonezyjskich lasów tropikalnych w celu ochrony tzw. naturalnych płuc naszej planety. Obszary te są największym producentem tlenu niezbędnego do życia. Pochłaniają szkodliwy dwutlenek węgla oraz wszystkie zanieczyszczenia zawarte w atmosferze. Indonezyjski rząd, po masie protestów ze strony Greenpeace, podpisał umowę z zarządem firmy, nakazującą pozostawienie objętych ochroną terenów w ich naturalnym stanie. Intensywne działania ekologów spowodowały, że firma zaczęła powoli tracić swoich największych odbiorców: Burger King’a, Unilever czy Nestle, które ogłosiły, że nie będą przyjmować oleju palmowego pochodzącego z wylesiania. Już od czterech lat ochroną objęto terytorium lasu tropikalnego zwane sercem Borneo, według naukowców zamieszkiwane przez dziesięć gatunków ssaków naczelnych, ponad 350 ptaków, 150 gadów i płazów oraz 10 tys. gatunków roślin, których na pewno nie spotka się nigdzie indziej na świecie.
Greenpeace jest zadowolone z podpisanej umowy, również Golden Agri jest chętny do wprowadzenia programu w życie, przynajmniej na papierze. Jak będzie w praktyce, zobaczymy. Firma jest przecież liderem na światowym rynku produkcji oleju palmowego. Używany jest on w wielu sektorach: do produkcji biopaliwa, kosmetyków, wyrobów czekoladowych, margaryny, a także w produkcji fast foodów. Przy obrocie rocznym 20 miliardów dolarów nie będzie łatwo zrezygnować z jego produkcji.
Bali, wyspa obok Borneo. Jeden z najpiękniejszych kurortów, odwiedzany przez wielu turystów. Przez swoją atrakcyjność stał się w zaledwie kilka lat betonową dżunglą.
Kuta Beach to najsłynniejsza z plaż na Bali. Lazurowe morze, biały piasek, a w tle groteskowy widok : koparki, dźwigi i robotnicy, którzy są w trakcie budowy inwestycji wartej 70 milionów dolarów. Już wkrótce powstaną tam dwa luksusowe hotele, restauracje połączone z centrum handlowym.
To jest cena, jaką płacimy za rozwój ruchu turystycznego. Bali to połowa przychodów z turystyki w Indonezji, szacowanych na 5,4 mld dolarów.
Paulina Tylman



