Eksperci Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego szacują, że w tym roku sprzedaż piwa będzie rosła wolniej niż w 2007 r., a dynamika będzie niższa niż 5 proc.
Wszystko za sprawą drożejących surowców do produkcji. Mniejsze tempo rozwoju będzie częściowo wynikać z faktu, że w 2008 r. nie da się uniknąć podwyżek ze względu na olbrzymi wzrost surowców i opakowań. Podobnie jest na rynku słodu. Do produkcji ponad 30 mln hl piwa potrzeba 500 tys. ton słodu, podczas gdy lokalni producenci są w stanie dostarczyć zaledwie 320 tys. ton tego surowca. Browary będą zmuszone do importowania brakujących produktów, głównie z Francji i Czech. Przez to ceny piwa na pewno zdrożeją w tym roku o kilka procent.
Źródło: Puls Biznesu



