Budowniczowie jak archeolodzy

Ciekawe zdarzenia miało w czasie budowy nowego lotniska w Radomiu. Tamtejsi budowniczowie zachowali się jak rasowi archeolodzy natrafiając na interesujące znalezisko. Mianowicie stare Macewy. Czym są „macewy”? To, mówiąc w dużym skrócie, żydowskie, ozdobne płyty nagrobne.

Skąd tego typu znalezisko na radomskim lotnisku? Czyżby badania archeologiczne? Nic bardziej mylnego. Za odkryciem stoją tamtejsi pracownicy budowy.
Budowniczowie byli niezwykle zaskoczeni, gdy zobaczyli co ukazało się ich oczom. Z pewnością zarówno ich, jak i nas, zastanawia ich pochodzenie.
Jak, skąd i dokąd – jeśli chodzi o macewy – wyjaśnia nam Kajetan Orzeł, rzecznik prasowy lotniska w Radomiu.
– Na placu należącym do Miasta Radomia, na terenie budowy Portu Lotniczego Radom-Sadków gromadzony jest gruz pochodzący z rozbiórek różnych budowli. Część gruzowiska to pozostałości obiektów znajdujących się na lotnisku m.in. z rozbiórki Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Relaks” czy kilku niewielkich bunkrów. Zwożony jest tam także gruz, który przywożą mieszkańcy Radomia. Będzie on wykorzystany do utwardzenia podmokłych obszarów lotniska. Po ulewnych deszczach gruzowisko odkryło leżące niemal na wierzchu macewy i ich fragmenty. Deszcz spłukał po prostu ziemię i piach. Płyty zostały zauważone przez pracowników Spółki Port Lotniczy "RADOM" S.A. oraz przez spacerujących w pobliżu kilku osób – mówi.
– Port Lotniczy "RADOM" S.A. jest w stałym kontakcie z Fundacją Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Polsce i Gminą Wyznaniową Żydowską w Warszawie, która administracyjne obejmuje Region Radomski. Nie jesteśmy w stanie w tej chwili ocenić kiedy dana płyta została wykonana oraz do kogo należała. Mogę tylko dodać, że cmentarz istnieje od lat 30 XIX. Został doszczętnie zniszczony w czasie II Wojny Światowej. Od początku lat 90 ubiegłego stulecia podjęto działania mające na celu zgromadzenie jak największej liczby płyt nagrobnych. W 2010 roku we współpracy z Miastem Radomiem wybudowano na cmentarzu lapidarium z wmurowanymi fragmentami steli.
Do końca przyszłego tygodnia zostaną ustalone warunki przewiezienia steli na Cmentarz Żydowski w Radomiu, którego właścicielem jest właśnie FODŻ. Port Lotniczy zabezpieczył odnalezione płyty i ich fragmenty i sprawuje nad nimi tymczasową opiekę. Trafią one na radomski kirkut” – dodaje Kajetan Orzeł.
Nie trzeba było archeologa by zrozumieć, że znalezisko nie jest byle czym i trzeba o nie jakoś zadbać rzecz jasna. Każdego jednak mógł zastanawiać wiek płyt nagrobnych.
„ Ustalono, że stele muszą pochodzić z terenu budowy ogrodzenia wokół przyszłego lotniska cywilnego. Konkretnie chodzi o sąsiedztwo hangaru wybudowanego przez Niemców w 1943 roku. Według historyków, Niemcy podczas okupacji zabierali płyty z Cmentarza Żydowskiego i używali ich do utwardzania terenu m.in. radomskiego lotniska wojskowego, działającego od 1932 roku” – informuje Kajetan Orzeł, rzecznik prasowy radomskiego lotniska.

Rafał Wałęka

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *