Wieczne Miasto wabi za sprawą swoich zabytków, ale także dlatego, że kuchnia włoska nie ma sobie równej. Po zwiedzeniu rzymskich osobliwości i muzeów koniecznie – dla pomnożenia wrażeń – trzeba zaplanować kolację, taka niespieszną i najlepiej unikając przepełnionych restauracji.
Cóż, kiedy do słynnych restauracji ustawiają się kolejki. I jest tam nieustannie głośno a „przepustowość” obliczona jest na turystę wciąż spieszącego dalej…

Wykorzystując tą nienajlepszą reputację restauracji obliczonych na ilość i zysk, Daniela Nurzia stworzyła autorską koncepcję „domowych restauracji”. Chodzi o to, by w warunkach kameralnych, w prywatnym domu, którego okna z reguły roztaczają piękny widok na Rzym, zjeść prawdziwą włoską kolację. Oprócz smakowania potraw, jest to niepowtarzalna okazja, by poznać zwyczaje i tajniki kuchni oraz poczuć włoską gościnność.
Cene Romane (rzymskie kolacje) w prywatnym domu mają jeszcze jedną zaletę – są o wiele tańsze, niż te serwowane w lokalu położonym w centrum miasta. Średni koszt takiego posiłku to 35 euro dla dorosłych i 20 euro dla dzieci.
Sondaże pokazują (np. w „La Repubblica”), że najchętniej z tej oferty korzystają Rosjanie i Amerykanie, chociaż pokaźną grupą klientów są też Brazylijczycy.
Żeby móc skorzystać z tej interesującej kulinarnej propozycji, wystarczy wyszukać w Internecie stronę Cene Romane, gdzie propozycji jest bez liku.
E.M.



