90 cukierni otrzymało w poniedziałek w Poznaniu certyfikaty na wytwarzanie tradycyjnych rogali świętomarcińskich. O certyfikat w tym roku starało się 97 cukierni. Rogale są tradycyjnym przysmakiem 11 listopada w dzień imienin Świętego Marcina – patrona głównej ulicy w mieście.
Wydanie certyfikatów poprzedziły obrady komisji oceniających, połączone z degustacją zaprezentowanych przez cukiernie wypieków. Oceniany był m.in. wygląd, zapach, smak rogala, ale także rodzaj nadzienia, jakość wypieczonego ciasta, oraz rodzaj zastosowanej polewy.
Aby cukiernia mogła używać nazwy "rogale świętomarcińskie" musi uzyskać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego. Certyfikowane rogale muszą być wykonane z ciasta półfrancuskiego i mieć nadzienie z białego maku, wanilii, mielonych daktyli lub fig, cukru, śmietany, rodzynek, masła i skórki pomarańczowej.
11 listopada poznaniacy zjadają ponad 400 ton rogali świętomarcińskich.
Piotr Koperski, podstarszy cechu w Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu przyznał w rozmowie z PAP, że sędziowie oceniający nie musieli próbować wszystkiego, co dostarczyli producenci rogali, po obradach nie grozi im też rozstrój żołądków.
"Sędziowie podzielili się na cztery komisje, więc na każdego z oceniających przypadało 25 próbek rogali. Kawałki były bardzo skąpe, popijaliśmy je wodą" – powiedział PAP Koperski.
Cukiernie najczęściej popełniały błędy przy produkcji półfrancuskiego ciasta, koniecznego przy produkcji rogali świętomarcińskich. "Ciasto nie +listkowało+, czyli było źle przekładane tłuszczem. Były też uwagi do smaku i nadzienia. Zdarzały się rogale niedopieczone. W trzech przypadkach zauważyliśmy też, że do nadzienia dodano miodu i za dużo cukru" – mówił przedstawiciel cechu.
Certyfikację rogali świętomarcińskich po raz piąty zorganizował Cech Cukierników i Piekarzy, Wielkopolska Izba Rzemieślnicza we współpracy z Urzędem Miasta Poznania. W ciągu poprzednich 4 lat o certyfikat Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego ubiegało się w sumie ponad 300 wielkopolskich cukierni.
Tradycja wypieków rogali świętomarcińskich w Poznaniu pochodzi z końca XIX wieku. Gdy zbliżał się dzień św. Marcina ówczesny proboszcz poznańskiej parafii pod Jego wezwaniem, zaapelował do wiernych, aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Obecny na mszy cukiernik przygotował na odpust specjalne rogale, w kształcie podkowy św. Marcina: bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk, a biedni otrzymywali go za darmo.
Źródło: wp.pl



