
Problemy z dostawami paliwa lotniczego w Europie zaczynają wpływać na siatki połączeń. LOT potwierdza redukcję części rejsów.
Zakłócenia w dostawach paliwa lotniczego, wywołane napięciami na Bliskim Wschodzie i ograniczeniem transportu przez cieśninę Ormuz, zaczynają odciskać piętno na europejskim lotnictwie. Wzrost cen to tylko część problemu – coraz większym wyzwaniem staje się fizyczna dostępność kerozyny.
Pierwsze skutki widoczne są już na niektórych lotniskach, gdzie wprowadzane są ograniczenia tankowania. Eksperci ostrzegają, że w najbliższych tygodniach niedobory paliwa w Europie mogą się pogłębić, co zwiększy presję na linie lotnicze i ich działalność operacyjną.
Polska jest w stosunkowo lepszej sytuacji dzięki własnej produkcji paliwa, jednak i tutaj pojawiają się ograniczenia związane z planowanymi pracami w rafineriach. Spadek mocy przerobowych oraz niewielkie zapasy oznaczają konieczność uzupełniania braków z importu.
Na sytuację reagują przewoźnicy. LOT zapowiada korekty w siatce połączeń, obejmujące wybrane trasy krótkodystansowe. Jednocześnie linia stosuje dodatkowe rozwiązania operacyjne, takie jak tankowanie większych ilości paliwa na lotniskach bazowych, co pozwala utrzymać ciągłość lotów, choć wiąże się z wyższymi kosztami.
źródło: Fly4free.pl



