Twierdzą, że już w I kwartale 2014 roku ich klientami będzie 600 mln ludzi z 6 kontynentów. Chcą być lepsi od Google Street View i pokazać, że w dziedzinie internetowego oprowadzania po świecie nie wszystko jeszcze zostało zrobione. Na targach IT&CMA CTW w Bangkoku zaprezentowano projekt

„Wonders of the World”, który – jak obiecują jego autorzy – ma być początkiem nowej wirtualnej jakości.
Największe internetowe wydarzenie turystyczne na świecie – zapowiadającym swój projekt takimi słowami trudno odmówić rozmachu. Jeśli jednak wszystkie założenia uda się zrealizować, spektakularnego sukcesu nie można wykluczyć. Ma on się zasadzać na umieszczanych w sieci filmach wideo prezentujących najpiękniejsze miejsca na Ziemi.

Drugi YouTube.com? Nie, tu idzie wyłącznie o turystykę i profesjonalne filmowanie (a właściwie fotografowanie). Drugie Google Street View? Nie, tutaj obraz nie będzie statyczny, internauta zobaczy spacerujące po okolicy zwierzęta i usłyszy okoliczne dźwięki, będzie mógł wejść przez napotkane drzwi i obejrzeć szczegóły w środku budynku. W ten sposób pomysłodawcy obiecują możliwość wirtualnej wycieczki do pokazywanej w technologii 3d rzeczywistości na drugim końcu świata. Na początku siłę „Wonders of the World” stanowić mają „najlepsze z najlepszych” miejsca w Azji – m.in. Wielki Mur Chiński czy Świątynia Nieba w Pekinie.

Na technologii jednak ta idea się nie kończy. Każdy z nagranych w 3d materiałów będzie można za darmo umieścić na swoim blogu czy stronie www za pomocą linku lub kodu. Pajęcza sieć budowana na zasadzie udostępniania sobie materiałów w sieci ma być gwarancją prężnego rozrostu pomysłu 3rd Planet.

Pierwsze etapy projektu realizowane są przede wszystkim z krajowymi organizacjami turystycznymi (zresztą przy wsparciu singapurskich władz). To one – w zależności od puli środków i priorytetów – typują obiekty, które będą promowane w ten sposób. Pomysłodawcy mają jednak nadzieję, że wkrótce nie zabraknie chętnych na pokazywanie klientom w ten sposób lotnisk, hoteli, restauracji czy innych prywatnych obiektów. Według dzisiejszego cennika, przygotowanie oferty dla jednego obiektu to średnio kilka tygodni pracy i 50 tys. dolarów.
Z Bangkoku,
Malwina Wrotniak




