Znaczną część naszego kraju pokrywają wspaniałe lasy, których zazdrości się nam w Europie. Istnieją również w Polsce nieskazitelnie czyste zakątki, których nie dosięgła jeszcze cywilizacja, tzw. „zielone płuca Polski”, np. Podlasie, gdzie dzika przyroda i zwierzyna zachwycają swym pięknem.
W całym kraju wiele jest takich cudownych miejsc, ale niestety machina przemysłowa dociera brutalnie wszędzie i rozpoczyna barbarzyńskie niszczenie dziewiczych terenów.
Zachłanni developerzy chcą teraz wszędzie budować wysokie płoty zamkniętych osiedli, nie przejmując się tym, że rosną tam wspaniałe drzewa. Na szczęście część ludzi postanowiła bronić takich zielonych terenów. Przykładem może być Łódź, gdzie zdecydowana postawa mieszkańców jednego z osiedli zapobiegła bezsensownej wycince drzew.
Słynna Rospuda z unikatową przyrodą ocalała dzięki protestom „zielonych”. Obwodnica Augustowa pobiegnie innym torem, mimo wielu kontrowersyjnych działań udało się wypracować wspólny kompromis. Wiadomo przecież, że to, co się zniszczy raz, już nigdy nie wróci. Na Podlasiu także, w gminie Klukowo wśród urodzajnych pól i zielonych łąk i dość blisko położonych zabudowań gospodarczych, planowano wybudować spalarnię odpadów. Zdaniem pomysłodawców, miała być ona bezpieczna, bo z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Decyzje podejmowano jednak raczej „po cichu” i bocznymi drzwiami. Zdecydowany protest mieszkańców uniemożliwił na razie budowę tej spalarni.
Wolną przestrzeń chce zagospodarować deweloper w Krakowie w okolicach Zakrzówka, poprzez wybudowanie nowych osiedli domków jednorodzinnych. Krakowskie artystki założyły stowarzyszenie- Modraszek Kolektyw (na cześć motyla, który upodobał sobie te okolice). Wraz z innymi mieszkańcami Krakowa wzięły one udział w filmie promującym Zakrzówek. Ludzie ze skrzydłami motyla na plecach zgromadzili się wokół urzędu miasta. Ta pomysłowa i wesoła akcja cieszy się dużym zainteresowaniem, w tym prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Może istnieje szansa, że teren ten zostanie mądrze zagospodarowany.
Cenne inicjatywy powstały także w Warszawie, np. Fundacja Ja Wisła- założona przez Przemysława Paska. Człowiek ten, z własnych pieniędzy zbudował port rzeczny i próbuje przywrócić dawną świetność brzegów Wisły, by w okolicach Saskiej Kępy Warszawiacy mieli wspaniałą plażę ze złotym piaskiem. Niestety opór władz stolicy przeciw tej organizacji jest skuteczny, chcą by P. Pasek wyprowadził się z portu.
Jako mieszkańcy i turyści powinniśmy jednoczyć się w obronie i chronić te wspaniałe miejsca, nasze „małe Rospudy”, których jest przecież całkiem sporo. Nie pozwólmy ich bezmyślnie zniszczyć, a one odpłacą się nam swym pięknem, świeżym powietrzem, niepowtarzalnością krajobrazu i swoistą urokliwością tych miejsc.
W całym kraju wiele jest takich cudownych miejsc, ale niestety machina przemysłowa dociera brutalnie wszędzie i rozpoczyna barbarzyńskie niszczenie dziewiczych terenów.
Zachłanni developerzy chcą teraz wszędzie budować wysokie płoty zamkniętych osiedli, nie przejmując się tym, że rosną tam wspaniałe drzewa. Na szczęście część ludzi postanowiła bronić takich zielonych terenów. Przykładem może być Łódź, gdzie zdecydowana postawa mieszkańców jednego z osiedli zapobiegła bezsensownej wycince drzew.
Słynna Rospuda z unikatową przyrodą ocalała dzięki protestom „zielonych”. Obwodnica Augustowa pobiegnie innym torem, mimo wielu kontrowersyjnych działań udało się wypracować wspólny kompromis. Wiadomo przecież, że to, co się zniszczy raz, już nigdy nie wróci. Na Podlasiu także, w gminie Klukowo wśród urodzajnych pól i zielonych łąk i dość blisko położonych zabudowań gospodarczych, planowano wybudować spalarnię odpadów. Zdaniem pomysłodawców, miała być ona bezpieczna, bo z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Decyzje podejmowano jednak raczej „po cichu” i bocznymi drzwiami. Zdecydowany protest mieszkańców uniemożliwił na razie budowę tej spalarni.
Wolną przestrzeń chce zagospodarować deweloper w Krakowie w okolicach Zakrzówka, poprzez wybudowanie nowych osiedli domków jednorodzinnych. Krakowskie artystki założyły stowarzyszenie- Modraszek Kolektyw (na cześć motyla, który upodobał sobie te okolice). Wraz z innymi mieszkańcami Krakowa wzięły one udział w filmie promującym Zakrzówek. Ludzie ze skrzydłami motyla na plecach zgromadzili się wokół urzędu miasta. Ta pomysłowa i wesoła akcja cieszy się dużym zainteresowaniem, w tym prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Może istnieje szansa, że teren ten zostanie mądrze zagospodarowany.
Cenne inicjatywy powstały także w Warszawie, np. Fundacja Ja Wisła- założona przez Przemysława Paska. Człowiek ten, z własnych pieniędzy zbudował port rzeczny i próbuje przywrócić dawną świetność brzegów Wisły, by w okolicach Saskiej Kępy Warszawiacy mieli wspaniałą plażę ze złotym piaskiem. Niestety opór władz stolicy przeciw tej organizacji jest skuteczny, chcą by P. Pasek wyprowadził się z portu.
Jako mieszkańcy i turyści powinniśmy jednoczyć się w obronie i chronić te wspaniałe miejsca, nasze „małe Rospudy”, których jest przecież całkiem sporo. Nie pozwólmy ich bezmyślnie zniszczyć, a one odpłacą się nam swym pięknem, świeżym powietrzem, niepowtarzalnością krajobrazu i swoistą urokliwością tych miejsc.
Agata Domeradzka



