COUCHSURFING – użycz mi swojej kanapy

Kanapowe surfowanie (Couchsurfing) – nowa forma turystyki, która odbywa się na zasadzie wzajemnej gościnności turystycznej, zyskuje coraz większą popularność. Czynnie uprawiających ten rodzaj turystyki (zalogowanych na stronie Couchsurfing.com) jest już 1,5 miliona.

Zainteresowanych nową formą turystyki nie brakuje. Osoby spragnione przygody, lubiące planować sobie wyjazd na własną rękę i chcące spędzić urlop za stosunkowo nieduże pieniądze mogą w łatwy sposób zorganizować sobie ciekawą podróż. Wystarczy zalogować się na portalu Couchsurfing.com, wyszukać interesujący nas kraj, wybrać spośród miliona ofert noclegów, nawiązać kontakt z zupełnie obcą osobą i… udać się do niej na nocleg. Może i ryzykowne, ale za to jaka przygoda!  Na portalu można znaleźć różne formy i standardy proponowanych noclegów. Będzie to np. wysiedziana sofa w paryskiej kamienicy hipisów czy też luksusowy apartament  gościnny na 23. piętrze wieżowca w Hongkongu. Każdy użytkownik portalu zamieszcza w profilu swoje zdjęcie i krótką notatkę o sobie.
Na stronie często widnieją opinie dotyczące osób, u których nocowaliśmy.
Jednym z aktywnych działaczy Couchsurfingu jest dziennikarz Michael Wigge, który odbył 150-dniową podróż po świecie bez centa w kieszeni. W swojej książce opisał przeżycia z wyjazdu. Jedno zapamiętał szczególnie dotkliwie. – Najgorszym wydarzeniem, jakiego doświadczyłem podczas mojej podróży była noc spędzona w Las Vegas. Po długim pukaniu do drzwi, otworzyła w końcu kobieta, wpuściła mnie do środka, zmierzyła mnie wzrokiem i nie powiedziała ani słowa – napisał Wigge.

– Pomijając mniejsze wpadki, gościnności i ciepła u obcych osób doświadczyłem w 95 proc. – podsumowuje Wigge. Jego zamiarem było przemierzenie świata od Berlina aż po Antarktydę nie wydając na noclegi ani centa.
Wielu ludzi decyduje się na tego typu wyjazdy nie tylko ze względu na tani koszt podróży, ale przede wszystkim w celu poznania nowych osób, wymiany doświadczeń, dyskusji na temat kultury, historii itp. Jak można najlepiej poznać kraj? Nie tylko zwiedzając, ale przede wszystkim poznając życie zwykłych obywateli danego państwa, rozmawiając z nimi i dowiadując się o ich kulturze. Couchsurferzy stawiają na globalne zaufanie. Powstaje  społeczność ludzi, którzy są otwarci na nowe przygody, użyczają kanapy obcym ludziom, udostępniają im łazienkę, czasem nawet gotują czy przekazują klucz do mieszkania.
 
– Chcę zjednoczyć świat i jego obywateli – mówi Casey Fenton, zapalony turysta, założyciel portalu Couchsurfing. Fenton założył stronę zaraz po tym, jak natknął się w Internecie na listę 1.500 adresów e-mailowych studentów zamieszkujących w Reykjaviku. Z zamiarem wybrania się do Islandii postanowił wysłać do wszystkich studentów maila z zapytaniem o możliwość przenocowania na sofie w ich domach. W przeciągu kilku godzin otrzymał setki propozycji.
Znanych jest kilka serwerów, które działają na podobnej zasadzie jak Couchsurfing. Należą m.in.: Servas, założony przez duńskich studentów w 1949 roku czy Hospitalityclub, powstały w 2000 roku. W systemie Couchsurfing loguje się średnio 15.000 osób tygodniowo. Średnia wieku użytkowników zalogowanych na portalu to 28 lat. Nie brakuje jednak osób między 60 a 69 rokiem życia (11.500).

Opracowała: Aleksandra Motz

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *