Czy znikną bramki z autostrad?

Autostrada A4 Punkt Poboru Opłat

Rząd chce, by kierowcy aut osobowych płacili za autostrady w formie elektronicznej. Dzięki temu znikną długie korki przy punktach poboru opłat. Elżbieta Bieńkowska, wicepremier i minister infrastruktury twierdzi, że prace nad zmianami mogą potrwać kilkanaście miesięcy.

Już ubiegłym roku przygotowano projekt założeń zmian prawnych, a w najbliższych tygodniach ma powstać szczegółowy plan. Rozpoczną się również rozmowy z GDDKiA i koncesjonariuszami poszczególnych odcinków autostrad. Resort konsultować się będzie również z firmami, które są w stanie zaproponować odpowiednie technologie.

– Nie chodzi o to, żebyśmy budowali ileś tysięcy kilometrów autostrad, żeby potem ludzie klęli za każdym razem, że stoją przed bramkami w korkach. To się mija z celem. To na pewno jest temat dla Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju na najbliższych kilka, może kilkanaście miesięcy; na pewno nie na lata – powiedziała Elżbieta Bieńkowska.

Gdańsk Transport Company (GTC), koncesjonariusz A1 Gdańsk – Toruń, zapewnia, że jest gotowe rozmawiać z rządem o wdrożeniu e-myta. Zależy mu na czasie, bo wkrótce musi podjąć decyzję dotyczącą rozbudowy korkujących się placów poboru opłat. Na rząd nie mogła czekać Autostrada Wielkopolska, koncesjonariusz A2 Konin – Świecko, która już rozbudowuje część bramek.

lar, foto: Wikimedia/Ralf Lotys

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

3 Responses

  1. Wskazane jest, żeby wszystkimi autostradami zarządzał jeden podmiot np: GDDKiA bez udziału dodatkowych prywatnych spółek – nie było by wtedy problemu z rozliczaniem się z opłat między zarządcami, gdyż Polacy w przeciwieństwie do swoich kolegów z zagranicy nie umieją się dogadać. Na zachodzie jest jeden zarządca lub jeśli kilku innych to wszyscy mają wspólne opłaty i dla kierowców nie widać zmiany zarządcy danego odcinka, u nas każdy musi zarabiać sobie i nie ma mowy żeby się dogadać co do rozliczeń między sobą…
    Najlepszym rozwiązaniem byłoby ściągnąć pomysł z Niemiec i zrobić opłaty tylko dla ciężarówek i autokarów (Viatol), a dla osobowych bezpłatnie.
    Jeśli już musimy mieć jak w wielu innych krajach autostrady płatne to weźmy przykład z południa – Czech, Słowacja i Austria nie maja co kilka km bramek tylko płaci się w formie zakupu winietek na szybę, które są dostępne na stacjach benzynowych, w kioskach z prasą czy supermarketach. Tam się nie zatrzymujemy co chwila na bramkach tylko mając winietkę na dany okres jeździmy spokojnie bez czekania w kolejce do kasy autostradami po całym kraju. U nas każdy sobie…, a tak jest po każdy zarządca odcinka autostrady nie chce rozmawiać z pozostałymi kolegami o wspólnym rozliczaniu się. Czy musimy w tej kwestii również być z tyłu?…

  2. Najbardziej zdumiewa mnie zawsze odkrywanie oczywistości po latach. Był już minister, który opracował koncepcję winiet i media go zniszczyły. Proponowana wówczas sieć dróg płatnych była bardzo duża ale i opłaty niewielkie. Może ktoś by przynajmniej oddał rację p.Polowi? Przy obecnych możliwościach technicznych zwykła naklejana winieta może być mało skuteczna. Korzystam z viatoll na A4 i największą przyjemnością jest jazda bez zatrzymywania się na bramkach :-).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *