Natomiast niepisanym obowiązkiem każdego turysty jest doniesienie o ewentualnych przypadkach dewastacji szlaków do najbliższego urzędu gminy, oddziału PTTK lub placówki policji. Znane są przypadki kłopotów związanych z zabłądzeniem w wyniku umyślnie przestawionych tablic informacyjnych.
Prawdziwy turysta pomaga innym turystom. Taką pomocą może być też zgłoszenie do wydawnictwa turystycznego lub punktu informacji turystycznej ewentualnych uwag do przebiegu szlaku, jak też jego prezentacji w publikacjach i na stronach www. Dobre wydawnictwo powinno przyjąć z pokorą ewentualne uwagi, sprawdzić ich słuszność, naprawić błąd i podziękować turyście, rewanżując się choćby egzemplarzami własnych, już poprawionych map.
Dlaczego jeszcze wybieramy szlaki? Dlatego, że wiemy, że przeprowadzono je w sposób „logiczny”, gdyż łączą miejsca szczególnie atrakcyjne, np. punkty widokowe, obiekty zabytkowe, a także schroniska. Zarówno schroniska górskie, jak i nizinne, a także stanice wodne (na szlakach kajakowych) oferują – poza szeroką gamą usług – także wspaniałą atmosferę tworzoną pospołu przez pracowników tych obiektów – z reguły działaczy turystycznych, jak i samych turystów. Tutaj nie ma ludzi przypadkowych! Na szlaku można spotkać prawdziwych turystów. Oni sobie zawsze mówią „dzień dobry” i wymieniają się doświadczeniami. Ta tradycja trwa w górach, warto, aby częściej pojawiała się także na innych terenach.
Dlaczego jeszcze wędrujemy znakowanymi szlakami? Dlatego, że na pewnych obszarach (np. parki narodowe, rezerwaty) są to jedyne możliwości legalnego poruszania się. Uwierzmy: przebieg szlaków nie jest wynikiem jakiegoś widzimisię odpowiedzialnych za stan naszej natury. Oni dbają, abyśmy mogli być bezpieczni, zobaczyć jak najwięcej, a jednocześnie nie szkodzić przyrodzie, nie płosząc np. ptactwa w miejscach lęgowych.
Wybierajmy zatem znakowane szlaki. Jest z czego wybierać. Spotkamy je w całej Polsce. Mamy czym się pochwalić, a tak swoją drogą, na polskim systemie znakowania szlaków wzorowano się w wielu innych krajach.
Jan Paweł Piotrowski



