W pierwszych kwartale 2007 roku straty wynosiły 44,6 mln zł. Strata z tego roku jest więc ponad 2 razy większa. W ubiegłym tygodniu prezes LOT Dariusz Nowak tłumaczył gorsze wyniki głównie cenami paliw, które w ciągu roku podrożały dwukrotnie.
Na droższe paliwo LOT wydał dodatkowo 40 mln w pierwszym kwartale. Zdaniem Konrada Tyrajskiego, członka zarządu LOT ds. ekonomiczno-finansowych prawdopodobny jest więc wzrost cen biletów.
W 2007 roku spółka-„córka” Centralwings oferująca tanie przeloty przyniosła 73 mln strat. Samoloty linii często się psuły i opóźniały. Linia nie była w stanie sprostać konkurencji w Europie. Ograniczono siatkę regularnych połączeń z 40 do 17. Prezes Nowak powiedział, że Centralwings skupi się głównie na lotach czarterowych.
LOT zapowiada zmiany u siebie poza przywróceniem rentowności w Centralwings. Będzie to: cięcie kosztów, droższe bilety na oblegane połączenia, tańsze na te mniej popularne, zwiększona sprzedaż przez internet. LOT odkłada na razie ekspansję na rynki dalekowschodnie.
Opr. EN



