
Ministerstwo Turystyki i Starożytności Egiptu zdecydowało o zamknięciu sześciu hoteli w rejonie Hurghady, Sahl Hasheesh i Marsa Alam. Powodem są poważne nieprawidłowości sanitarne i brak wymaganych licencji.
Egipskie Ministerstwo Turystyki i Starożytności poinformowało o zamknięciu sześciu hoteli w popularnych kurortach nad Morzem Czerwonym. Decyzja zapadła po kontrolach, które wykazały liczne nieprawidłowości, w tym brak odpowiednich licencji oraz niewłaściwe standardy higieny i bezpieczeństwa. Resort podkreślił, że obiekty te stwarzały zagrożenie dla zdrowia gości i negatywnie wpływały na wizerunek egipskiej turystyki.
W zamkniętych hotelach obecnie przebywa około dwóch tysięcy zagranicznych turystów. Ministerstwo zapewnia, że ich pobyty przebiegną zgodnie z planem — obiekty zostaną wyłączone z użytkowania dopiero po zakończeniu wszystkich rezerwacji. Dzięki temu uniknięto sytuacji, w której goście musieliby zostać przeniesieni do innych hoteli.
Jak wynika z komunikatu, to nie koniec działań kontrolnych. Aż 40 obiektów otrzymało termin ponownej inspekcji, a 15 hoteli dostało ostatnie ostrzeżenia. Jeśli uchybienia nie zostaną usunięte przed rozpoczęciem sezonu zimowego, kolejne placówki mogą podzielić los już zamkniętych.
Egipt, który w 2024 roku odwiedziło blisko 6 mln turystów, w tym rosnąca liczba gości z Polski, chce poprawić standardy w branży hotelarskiej. Według władz, zdecydowane działania wobec nierzetelnych obiektów mają zapewnić bezpieczeństwo turystom i wzmocnić atrakcyjność kraju jako kierunku wakacyjnego.



