Na Wrocławskim rynku stoi brama, na której widnieje napis „Przejdź na naszą stronę”. Do wczoraj Wrocławianie i nie tylko mogli przechodzić przez nią, akcentując swoje poparcie dla Wrocławia jako kandydata do Europejskiej Stolicy Kultury. Dzisiaj marzenia stały się rzeczywistością. Jest to szansa nie tylko kulturalna, ale i turystyczna. Czy ją wykorzystamy?
– Europejska Stolica Kultury łączy w sobie trzy wymiary: wymiar europejskości, wymiar stolicy i wymiar kultury. Najważniejsze jednak jest to, żeby spełnić oczekiwania ludzi. Najważniejsi są ludzie – powiedział po ogłoszeniu werdyktu prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Atrakcji turystycznych we Wrocławiu nie brakuje. Obok charakterystycznych rzeźb, jak krasnale czy Pomnik ku czci Zwierząt Rzeźnych, wspaniałą rozrywką będzie wizyta w ogrodzie botanicznym albo zoologicznym. Kierując się na most Grunwaldzki od strony Placu Grunwaldzkiego, zauważymy przed mostem po lewej stronie usytuowane trzy fontanny. Rozpoczynają one pasaż spacerowy wzdłuż wybrzeża Odry im. S. Wyspiańskiego. To miejsce wypoczynku i relaksu szczególnie popularne w letnie upalne dni. Wrocław ma czwartą największą liczbę mostów (i kładek) w Europie, plasuje się zaraz za Wenecją, Amsterdamem i Petersburgiem. Jest to także jedno z nielicznych miast w Europie (poza Holandią), które ma zachowaną i stale wypełnioną wodą fosę miejską. Gratką dla turystów może być to, że miasto posiada najwięcej w Polsce punktów widokowych zlokalizowanych na zabytkach, są to: wieża północna Katedry św. Jana Chrzciciela, wieża Bazyliki św. Elżbiety, Wieża matematyczna Uniwersytetu Wrocławskiego, Mostek Czarownic między wieżami Katedry polsko-katolickiej św. Marii Magdaleny. Jest tu około dwudziestu hoteli rozmieszczonych w różnych częściach Wrocławia. Już dzisiaj odbywają się tutaj znakomite międzynarodowe imprezy takie jak: Wratislavia Cantans, awangardowy Wrocław Industrial Festival, teatralny Dialog-Wrocław czy goszczący gości z całego świata Brave Festival, a także filmowy festiwal Era Nowe Horyzonty. Także na rok 2016 stolica przygotowuje wiele atrakcji: dużą wystawę dzieł Pabla Picassa, Drugi Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju, Międzynarodową Olimpiadę Teatralną czy Mistrzostwa Świata Bezdomnych w Piłce Nożnej. Wszystko to powoduje, że turystyczne prognozy są bardzo obiecujące. Przewiduje się, że we Wrocławiu w 2016 r. możemy spodziewać się o 3 miliony więcej turystów. ESK to nie tylko prestiż, ale i pieniądze od sponsorów, które mogą zmienić oblicze Wrocławia. Obserwując przemianę Liverpoolu, który był ESK w 2008 możemy liczyć na wielkie zmiany. Bo Liverpool 2008 to 7 tys. wydarzeń, 10 tys. artystów, 800 mln funtów zysku, które wpłynęło do budżetu miasta, 15 mln odwiedzających i 10 tys. artykułów, które ukazały się w prasie lokalnej, narodowej i międzynarodowej. To także nowe hotele i restauracja oraz galerie i muzea zorganizowane w miejskich dokach, a co za tym idzie nowe miejsca pracy w branży turystycznej. Tego sukcesu nie byłoby bez tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Szansa ogromna, aby ściągnąć do Wrocławia turystów z całej Europy, a nawet z poza kontynentu. Szanse dla hoteli, gastronomii, przewodników, biur turystycznych. Szansa też na to, że okruchy z tego tortu spadną na cały region Dolnego Śląska. Czy ją wykorzystamy? Po radości czeka nas ciężka praca, jak zgodnie twierdzą przedstawiciele wrocławskiej branży turystycznej. Wygrana w konkursie to szansa dla turystyki w tym regionie. Językoznawca profesor Jan Miodek o przyznaniu Wrocławiowi tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 r. mówi: – Bardzo się z tego cieszę. Dostałem nawet w tej sprawie SMS-a od nadawcy, którego nie znam. To pokazuje jak bardzo cieszą się z tego mieszkańcy naszego miasta. Przyznanie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury potwierdza klasę Wrocławia. Warszawiak, Andrzej Szczypiorski, którego znałem, mawiał, że Wrocław jest najbardziej europejskim miastem z polskich miast. Ja to wiedziałem, tuż po tym jak tu przyjechałem w 1963 r. To piękne i cudowne miasto.
Jurorzy zarzucali zwycięskiemu miastu brak poparcia społecznego, ale miejmy nadzieję, że tytuł Europejskiej Stolicy Kultury obudzi potencjał mieszkańców Wrocławia.
Sabina Lasota-Lis, Aleksandra Klimek



