W piątek 2 marca Stany Zjednoczone nawiedziły potężne tornada, które zniszczyły po drodze wiele miejscowości. Zginęło około 34 osób w czterech stanach, ale zaginionych może być jeszcze więcej. W sumie przez Stany przeszło 16 trąb powietrznych, wichury niszczyły domy, przewracały samochody i drzewa. Najbardziej ucierpiało miasto Harrisburg w stanie Illinois, wiatr wiejący z prędkością ponad 200km/h niemal zrównał wszystko z powierzchni ziemi. Jak zapowiadają synoptycy, to jeszcze nie koniec zagrożenia.
Hanna Wyrąbkiewicz



