Zacznijmy od przedmiotu, bez którego żaden amator pieszych wycieczek nie rusza się ani na krok. Chodzi oczywiście o plecak. Jest on najczęściej naszym nieodłącznym towarzyszem wyjazdów wakacyjnych, urlopowych. Bywa niezastąpiony przy krótkich wypadach za miasto, na wycieczkach rowerowych. Dlaczego akurat plecak? Powód jest prosty. Taki bagaż pozostawia nam wolne ręce, a dodatkowo, dzięki temu, że zakładamy do na plecy, mamy w miarę równo rozłożony ciężar wszystkiego, co się w nim znajduje. Weźmy na przykład prototyp firmy Alppac, oprócz użytecznych rozwiązań, pozwalających na szybkie spakowanie się oraz bezproblemowy dostęp do znajdujących się w środku rzeczy, może przydać się w nagłych wypadkach. Ciekawie prezentuje się proces wytwarzania całkowicie darmowej energii. W części plecaka znajduje się mechanizm sprężynowy, który lekko ugina się pod wpływem ruchu bagażu. W wyniku tarcia, niewielki generator wytwarza energię, którą od razu można ładować zabrane w podróż gadżety. Plecak ma również osobną komorę na zestaw pierwszej pomocy i przezroczyste komory dla łatwiejszego odnajdywania bagaży. Jest to na razie koncepcja, ale niewykluczone, że niedługo trafi na rynek komercyjny. Tego typu bagaż był już wykorzystywany w militariach.
Jeśli jednak nie jesteśmy wyposażeni w plecak wytwarzający prąd, powinniśmy zaopatrzyć się w baterie na wodę. Jest to prawdziwa innowacja w tym segmencie. Wyobraźmy sobie ,że standardowe akumulatorki właśnie skończyły swój żywot, a dostęp do prądu elektrycznego jest niemożliwy. Na pomoc przychodzą baterie NoPoPo (No Pollution Power). Gdy tylko się rozładują, wystarczy wlać do nich ciecz. Kilka kropel dostarczonych za pomocą dołączonej do zestawu strzykawki albo po prostu wrzucenie ich do pojemnika z wodą powinno gwarantować sukces. Producent tłumaczy, że źródłem energii jest reakcja płynu z aluminium, magnezem i miedzioniklem. W efekcie dostajemy akumulatorek przyjazny środowisku i łatwy do naładowania. Niestety proces ładowania może odbywać się jedynie pięciokrotnie. Na koniec dodam, że używaną cieczą nie musi być woda. Bateria może zaspokoić się sokiem, colą, alkoholem, a nawet moczem – prawdziwa chrapka dla survivalowców.
Niezapomniana przygoda nie może się udać bez praktycznego przedmiotu, jakim jest scyzoryk. Kiedyś idolem sporej części nastolatków był MacGyver. Dziś chwała przypada nowemu bohaterowi. Specjalny, survivalowy scyzoryk z logo „mistrza” przetrwania – Beara Gryllsa. Ząbkowane ostrze wykonane jest ze stali nierdzewnej z gumowym uchwytem. W razie sytuacji awaryjnej, możemy wezwać pomoc dzięki dołączonemu gwizdkowi. Jakby tego było mało, pochwa scyzoryka skrywa przyrząd do szybkiego rozpalania ogniska. Poprzez to, zawiadomimy o swojej obecności nadlatujące samoloty i helikoptery. W zestawie znajdziemy również diamentową ostrzałkę.
Mała rzecz, a cieszy? Takim mianem można określić nową zapalniczkę firmy Zippo. Emergency Fire Starter Kit to prawdziwy rarytas dla fanów survivalu. Zamiast gazu, mamy tu schowaną woskowaną podpałkę, którą trzeba rozłożyć i potraktować iskrą krzesaną za pomocą kółka z krzesiwem. Dodatkową cechą tego gadżetu jest odporność na wodę. Bardzo ciekawe rozwiązanie dla fanów popularnego Beara Gryllsa.
Jeśli już zabłądzimy w dzikich lasach Amazonii, wielkich Himalajach lub też skręcimy kostkę w okolicy Zakopanego, a czekając na pomoc zechce nam się jeść, możemy skorzystać z HotCans. Pod tą nazwą kryją się samopodgrzewające puszki z (podobno) pysznym jedzeniem. Wystarczy wybrać jeden z trzech smaków, wrzucić do plecaka i wyruszyć na wycieczkę. Nieważne, czy jest zimno, czy ciepło. Zawsze będziemy mieli dostęp do gorącego i smacznego jedzenia. Nie trzeba przy tym używać wody ani ognia. Zasada przygotowania jest bardzo prosta. Ściągamy gumową pokrywkę. W wieczku robimy kilka dziurek, załączonym do puszki wybijakiem. Po dwunastu minutach otwieramy puszkę i zajadamy się ciepłym posiłkiem. Sekret tkwi w egzotermicznym procesie, który zachodzi w momencie wybijania otworów. Okres przydatności wynosi 3 lata.
Więcej w styczniowym wydaniu TTG: Informatyka w Turystyce
Piotr Staniszewski



