Gdzie zatankować przed wyjazdem na wakacje?

Mimo licznych narzekań kierowców na ceny paliw, okazuje się, że w Polsce należą one do najniższych w Europie. Warto o tym pamiętać, szczególnie planując zagraniczne podróże własnymi czterema kółkami.

     Benzynę 95-oktanową taniej można zatankować jedynie w niektórych krajach na Bałkanach, np.: Słowenii, Chorwacji czy Bułgarii (gdzie cena za litr w przeliczeniu na złotówki nie przekracza kwoty pięciu złotych!), a także w Estonii. Jeżeli jeździsz na oleju napędowym, bez obaw możesz przystanąć na stacjach na Litwie, Łotwie, w Luksemburgu, a nawet w Hiszpanii. Jeżeli chodzi o nasze sąsiedztwo, ceny na tamtejszych rynkach paliwowych mogą przyprawić o zawrót głowy nawet tych o stalowych nerwach – i tak w Niemczech benzyna kosztuje już ok. 6,05 zł, w Czechach 5,69 zł, a na Słowacji 5,84zł! Kierowca diesla także nie będzie zadowolony, widząc w przeliczeniu odpowiednio 5,50 zł, 5,59 zł i 5,42 zł. Niespełna sześć lat temu tankowaliśmy za południową granicą średnio o 2,5-4,5% taniej niż w tym samym czasie na stacjach w Polsce. Obecnie zapłacilibyśmy 11-14% więcej niż w kraju. Zdecydowanie zazdrościć nam mogą kierowcy z Grecji, gdzie od 2005 roku ceny benzyny wzrosły blisko o 85 %, zaś diesla prawie o 66 %. Fala kulminacyjna wzrostu cen paliw związana była z załamaniem gospodarki i dramatyczną sytuacją Hellady w ostatnich miesiącach. W efekcie tamtejsze ceny należą do najwyższych w całej Unii Europejskiej, niechlubne rekordy biją także Dania, Szwecja i Holandia. W Europie do 7,36 zł i 7,25 zł poszybowały także koszty za litr benzyny w Norwegii i Turcji, lecz trzeba wspomnieć, iż w tych krajach udział podatków w cenie paliwa jest znacznie wyższy, niż w pozostałych państwach starego kontynentu.
    Oczywiście w całej Europie odnotowano wzrost wartości paliw przez tzw. arabską wiosnę ludów, która niewątpliwie wpłynęła na notowania ropy naftowej. W Polsce dodatkowo przyczyniło się do tego zniesienie tzw. ulgi biopaliwowej. W okresie urlopowym kierowcy wydają znacznie więcej na benzynę niż w innych miesiącach. Z tego względu tak pożądany produkt jest najdroższy właśnie latem. W opinii przedstawicieli jednego z koncernów, w okresie wakacyjnym charakterystyczne jest to, że zapotrzebowanie na paliwa rośnie do poziomu często przewyższającego podaż. Stąd mają się brać okresowe zwyżki cen na stacjach. Oczywiście cena uzależniona jest także od położenia stacji – przykładowo paliwo w Kołobrzegu jest zawsze średnio 20-30 groszy droższe, niż w położonym 10 km od morza Trzebiatowie.
    Mimo że ceny na stacjach benzynowych w Polsce należą do najniższych w Europie, rzeczywistość wcale nie jest tak różowa, jak przedstawiają to analitycy. Za średnie wynagrodzenie kupimy znacznie mniej paliwa niż mieszkańcy Zachodniej Europy za swoje pensje we własnych krajach – przeciętny Holender za swoją płacę może kupić prawie trzy razy tyle benzyny co Polak.

Gabriela Jelonek

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *