Greccy terroryści zagrozili wojną z turystyką

Miejska grupa partyzancka zagroziła, że latem tego roku wywoła w Grecji wojnę, co stanowi dodatkowy problem dla turystów, którzy już doświadczyli niedoboru żywności i paliwa z powodów strajków kierowców ciężarówek i cystern.

Niektórzy turyści mieli problemy  także na lotniskach z powodu opóźnionych i anulowanych lotów .

Grupa partyzancka, nazywana Sektą Rewolucjonistów, została ogłoszona winną za morderstwo greckiego dziennikarza w zeszłym miesiącu.  Grupa wydała także ulotkę, w której zamieściła groźbę o wprowadzeniu chaosu w okresie wakacyjnym. „Turyści powinni wiedzieć, że Grecja już nie jest bezpieczną przystanią kapitalizmu" głosi napis na ulotce. Dalej można przeczytać: „Naszym celem jest transformacja Grecji w rewolucyjną strefę wojny, pełną podpaleń, sabotaży, przemocy, ataków bombowych i zabójstw".

Sekta Rewolucjonistów nie podkreśliła, że ich celem będą bezpośrednio turyści,  ale groźby wskazują na to, że podróżujący mogą mieć zakłócone wakacje z powodu chociażby zapowiadanych strajków przemysłowych.

Komentując tę sytuację, brytyjska dyrektor Greckiej Organizacji Turystyki Sofia Panayiotaki powiedziała, że kraj "był jednym z najbezpieczniejszych państw świata". Ściągnięta ze swoich wakacji  dodała, że nie wierzy, że ostatnie groźby o akcjach przemysłowych czy aktywności terrorystów mogą dotyczyć turystów.

– W zeszłym tygodniu rząd zadziałał bardzo szybko, aby postawić armię i prywatne firmy w stan gotowości by mieć pewność, że paliwo zostanie rozprowadzone oraz że nie ma braków jakiegokolwiek innego produktu.

Dyrektor przypomina turystom o ostatnich zobowiązaniach rządu, w których oświadczono, że każdy turysta, który ucierpi finansowo z powodu strajków w Grecji, otrzyma rekompensatę.

Opracowała: Katarzyna Wojciechowska

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *