Piękne plaże, architektura, krajobraz zatopiony w słońcu, sprzyja rozwojowi ruchu turystycznego w Grecji. Gwarancja dobrej pogody, pysznego jedzenia i atmosfery stworzonej przez uśmiechniętych Greków krzyczących kalimera! sprawia, że chce się tam wracać.
Ruch turystyczny w Grecji jest w dużym stopniu uzależniony od dobrze rozwiniętej sieci lotnisk i połączeń lotniczych oraz dostępności połączeń promowych, które dają możliwość zwiedzania nie tylko Grecji lądowej, ale i wyspowej. Ponad 40% miejsc hotelowych znajduje się w Grecji środkowej, a w tym sama Attyka stanowi 25%, co powoduje, że właśnie te miejsca są najczęściej odwiedzane przez turystów. Również ich promocja i ilość informacji zawartych w przewodnikach turystycznych sprawia, że nie zwracamy uwagi na inne kurorty wypoczynkowe. W dalszym jednak ciągu, istnieją miejsca mało popularne, takie jak piękna wyspa Karpathos.
Wielu z nas o jej istnieniu nie słyszała, a położona jest pomiędzy dwoma największymi i najpopularniejszymi wyspami Dodekanezu – Kretą i Rodos.
Podróż czas zacząć…
Po bardzo męczącej, gdyż trwającej ponad 20 godzin podróży promem z portu Pireus w Atenach, docieramy na miejsce. Olśniewający widok błękitnej wody, małe domki usytuowane na wzgórzach, obraz spalonych słońcem gór z przebijającymi elementami zieleni, unoszącymi się do 1200 m.n.p.m, są znakiem, że dotarliśmy do celu.
Znajdujemy się w centrum wyspy, zwanym Pigadią, które jest zaledwie początkiem przygody. Pigadia, jako „stolica”, powstała z XIX w., położona w zachodniej części wyspy, w sezonie tętni życiem. Pełne restauracje oferujące greckie tapas, puby, w których ouzo rozlewa się strumieniami, to nie lada atrakcja. Stolicę otaczają wioski takie jak Menetes, Othos (najwyżej położona wioska), Arkasa i Volada. Nocą, pięknie oświetlone górują nad Pigadią.
Najbliższa Pigadii, miejska plaża Afoti jest jedną z najbardziej zatłoczonych na wyspie, wokół której zlokalizowane są niemalże wszystkie hotele i tawerny.
Północna część wyspy jest pełna małych wiosek, dziewiczych terenów, tradycyjnej architektury, gdzie można wynająć pokój w małym pensjonacie i zjeść pyszny tradycyjny posiłek w tawernie. Plaże rozrzucone po całym wybrzeżu, dają możliwość zwiedzenia każdego niemal zakątka Karpathos.
Ammopi, to oddalony o 7 km na północ od centrum, piękny i najstarszy kurort wypoczynkowy, gdzie największym zainteresowaniem cieszą się dwie plaże – Małe Ammopi i Duże Ammopi. Plaża Duże Ammopi jest dobrym miejscem dla rodzin z dziećmi, ponieważ woda przy brzegu jest płytka. Nie należy tutaj zapominać o plaży Katellia przeznaczonej dla nudystów. Piaszczyste plaże pełne turystów z pobliskich hoteli, wspaniały widok i cisza, którą zagłuszają tylko fale Morza Egejskiego to wymarzone miejsce na urlop.
Północ wyspy, cieszy się zainteresowaniem turystów ze względu na znajdującą się tam wioskę Olimbos. Usytuowana na wzgórzu, wieś całkowicie odmienna od południowych, przytulona jest do zbocza góry na wysokości 600 m. Będąc tam, wydawać się może, że opuściliśmy wyspę, na której się znajdujemy. Ubrane w tradycyjne stroje greczynki, pracujące w tawernach, przyciągają swoimi kulinarnymi wspaniałościami. Stare domy, tradycyjnie przystrojone zdjęciami ślubnymi właścicieli, ręcznie robionymi obrusami i ozdobami są niezwykle urocze. Warto zobaczyć największy w wiosce kościół NMP, gdzie ambona jest w całości złocona a ściany udekorowane są reprodukcjami scen biblijnych. Na szczycie wzgórza Olimbos znajduje się zbudowany z kamienia kościółek Agios Onoufriou, pochodzący z XIX w, a widok, jaki rozpościera się ze wzgórza jest niezapomnianym przeżyciem.
Jedyny problem by się dostać na Olimbos, stanowią niestety drogi. Często kamieniste, bardzo wąskie, urwiste zbocza wymagają samochodu terenowego lub quada. Dla turysty głodnego świata, nie stanowi to jednak większych problemów. Nie opodal jest także miejscowość i port Diafani, z którego można dopłynąć statkiem wycieczkowym, bądź promem do centrum wyspy.
Zwiedzając część północną, warto wybrać się na plażę Vrondi, obok której znajduje się zabytek, jakim jest Bazylika Agia Fotini z V w.
Na północny-wschód znajduje się plaża Agia Panagia, z białym żwirowym piaskiem i wodą w kolorze zielono-szmaragdowy. Podczas plażowania, nie należy martwić się o posiłek, ponieważ w pobliżu zlokalizowana jest mała tawerna, w której można zjeść smaczny obiad.
Udając się na wschód, z łatwością odnajdziemy plażę Kyra Panagia, kamienistą, ale ze wspaniałym widokiem. Otoczona górami pozwala na zaczerpnięcie cienia, kiedy temperatura jest zbyt wysoka.
Po zachodniej stronie wyspy, jest tak naprawdę najpiękniejsza ze wszystkich plaż-Apella. Biały piasek, w koło góry i kwitnące krzewy tworzą niesamowity widok. Bardzo trudno dojechać tam samochodem czy skuterem, ponieważ jadąc stromą ulicą, docieramy do miejsca, kiedy trzeba podejść o własnych nogach. Nie jest zbyt zatłoczona, ponieważ w pobliżu brak jest większych ośrodków turystycznych, a ze względu na to, iż jest oddalona od Pigadii o 15 km, turyści wybierają plażę miejską.
Będąc w tamtych okolicach warto wybrać się również na Achatę, która jest cudownie spokojnym miejscem, znajdującym się w pobliżu Agia Panagia. Do tej przepięknej zatoki znajdującej się w otoczeniu gór, łatwo się dostać każdym rodzajem transportu.
Na południowy-zachód wybierają się głównie fani windsurfingu. Arkasa, słynąca z dobrych wiatrów, przyciąga rzesze turystów uprawiających sporty wodne. Na głównej plaży kurortu zwanej Agios Nikolaos, trzeba liczyć się z dużymi falami.
Karpathos jest jedną z wysp, która właśnie z tego względu posiada kilka ośrodków windsurfingowych. Można również skorzystać z lekcji freedivingu. Silny wiatr najczęściej pojawia się w drugiej połowie lipca, ale gdyby nie on, temperatura sięgająca często 45 stopni nie byłaby do wytrzymania. Kurort Arkasa, jest jednym z najprężniej rozwijających się. Położony pomiędzy mykeńskim akropolem Paleokastro a portem rybackim Finiki, pełnym tawern i hoteli, przyciąga swoim krajobrazem i możliwością uprawiania sportów wodnych.
Będąc w Arkasie, warto zobaczyć kościół Agia Sophia, a dokładnie jego pozostałości. Pochodzący z okresu bizantyjskiego, jest bardzo interesujący ze względu na architekturę. Kościół Ipapandi natomiast, posiada imponującą wieżę z sześcioma ogromnymi dzwonami a jego wnętrze bogate jest we freski i ikony.
Wyspa Karpathos pozbawiona jest zabytków takich jak Kreta czy Ateny, dlatego przyciąga głównie turystów ceniących sobie ciszę i spokój, chcących spędzić wakacje w miejscu gdzie nie ma tłumów. Muzeum folkloru w wiosce Othos, zbiory etnograficzne Olimbos, liczne kościoły i kaplice porozrzucane po całej wyspie, mogą być atrakcją dla znudzonych plażowiczów.
Wiele jest również plaż, do których turysta nie dociera. Schowane pomiędzy górami i trudności z ich dostępnością sprawiają, ze nawet ich nie zauważamy.
Karpathos nazywana jest wyspą amerykańską, ponieważ jej mieszkańcy, zimą wyjeżdżali niegdyś do USA w celach zarobkowych i zakładali tam rodziny. Po jakimś czasie wracali i zajmowali się własnym biznesem. W okresie sierpnia można na niej spotkać wielu amerykanów. Turyści, którzy najczęściej odwiedzają wyspę pochodzą z krajów skandynawskich, Niemiec a w ostatnim czasie z Włoch.
Na wyspie powstały w ostatnich kilku latach dwa potężne Hotele – Konstantinos Palace i Alimounda Mare. Stanowią niestety zagrożenie dla lokalnych hotelarzy, oferujących nie kilkaset, a jedynie kilkanaście pokoi. Zarówno Konstantinos, jak i Alimounda usytuowane są nad brzegiem morza, z bezpośrednim dostępem do plaży miejskiej i są pełne turystów głównie z Włoch.
Warto zastanowić się, czy podczas pobytu w tak malowniczym miejscu warto być tylko numerkiem pokoju, czy skorzystać z małego, przytulnego pensjonatu lub hotelu, oferującego rodzinną atmosferę?
Turyści z Polski, pojawiają się na wyspie głównie przypadkowo, gdzie port w Pigadii staje się jedynie przystanią podczas podróży po morzu Egejskim. Po zwiedzeniu wyspy, zazwyczaj postanawiają zatrzymać się tam na dłużej. Jak w każdym miejscu, można spotkać tam pracujących Polaków nie tylko sezonowo, ale także tych, którzy zdecydowali się zostać tam na stałe i założyć rodziny.
Wyspa Karpathos jest naprawdę piękna, wciąż mało komercyjna, jest miejscem gdzie można dobrze zjeść i się pobawić. Turyści, którzy kilkanaście lat temu wybrali się tam po raz pierwszy, każdego roku wracają (często dwa razy w sezonie!). To wspaniałe miejsce dla tych, którzy liczą na odpoczynek i relaks, ale i dla ceniących sobie dobrą zabawę.
Justyna Grądalska



