W Hiszpanii obowiązują podobne do polskich zwyczaje liturgiczne związane z Dniem Wszystkich Świętych i Zaduszkami, jednak różnice tkwią w szczegółach. Hiszpania to kraj, w którym spotyka się lokalne obyczaje związane z ogniem, ponieważ ogień świec i zniczy stanowi symbol pamięci, wdzięczności i modlitwy. Na przykład w prowincji Alicante powszechne jest zapalanie świec w domach, aby wskazać drogę duszom zmarłych, które chcą nasycić się domowym ciepłem.
Wokół aragońskiego Teruel nocą z 1 na 2 listopada praktykowane jest bicie w dzwony i nocne obżarstwo, po to, aby złe duchy nie znalazły wolnego miejsca w ludzkim ciele. Również wykłada się tam smakołyki dla dobrych dusz na drodze do sypialni. Z kolei mieszkańcy miejscowości prowincji Soria w Kastylii-León kultywują tzw. rytuał dusz. Ksiądz prowadzi w blasku świec procesję, a wierni śpiewają „Pieśń Dusz”, co strofę przeplataną wspólnie odmawianą modlitwą „Ojcze Nasz”. Na koniec kapłan częstuje wiernych winem i ciastkami. Natomiast do katalońskich obyczajów należy słodki podwieczorek po powrocie z cmentarza. Tutaj daniem obowiązkowym są podobne do małych pączków marcepanowe ciasteczka, zwane huesos del santo, czyli „kości świętego”. Każda zjedzona „kość” ma uwalniać dusze z czyśćca, zatem obżarstwo w tym wypadku jest więcej niż wskazane.
Marlena Wojtalik
Wokół aragońskiego Teruel nocą z 1 na 2 listopada praktykowane jest bicie w dzwony i nocne obżarstwo, po to, aby złe duchy nie znalazły wolnego miejsca w ludzkim ciele. Również wykłada się tam smakołyki dla dobrych dusz na drodze do sypialni. Z kolei mieszkańcy miejscowości prowincji Soria w Kastylii-León kultywują tzw. rytuał dusz. Ksiądz prowadzi w blasku świec procesję, a wierni śpiewają „Pieśń Dusz”, co strofę przeplataną wspólnie odmawianą modlitwą „Ojcze Nasz”. Na koniec kapłan częstuje wiernych winem i ciastkami. Natomiast do katalońskich obyczajów należy słodki podwieczorek po powrocie z cmentarza. Tutaj daniem obowiązkowym są podobne do małych pączków marcepanowe ciasteczka, zwane huesos del santo, czyli „kości świętego”. Każda zjedzona „kość” ma uwalniać dusze z czyśćca, zatem obżarstwo w tym wypadku jest więcej niż wskazane.
Marlena Wojtalik



