I tak być powinno, bo każdy potencjalny gość powinien mieć orientację w skali i poziomie jakości świadczonych przez taki obiekt usług, aby móc świadomie dokonywać własnych wyborów. Takie właśnie przesłaniem było głównym założeniem dla zapisów ustawy oraz rozporządzeń wykonawczych ustalających standaryzację i kategoryzację obiektów hotelarskich w Polsce.
Klient winien wcześniej wiedzieć, czego może oczekiwać w poszczególnych obiektach. Czy w pokoju będzie ręcznik i galanteria kosmetyczna, czy może raczej musi to wszystko zabrać w podróż ze sobą? Czy na miejscu jest restauracja i room service, czy jednak będzie zmuszony korzystać z obcej gastronomii zewnętrznej?
Takich wątpliwości przy planowaniu podróży zawsze pojawia się znacznie więcej. Dlatego ustawodawca ustalając zasady funkcjonowania obiektów noclegowych w Polsce, starał się jasno określić warunki świadczenia przez nie odpowiedniej skali usług. Dzięki temu – już niejako z góry – winno być wiadomo, jakiego można się spodziewać wyposażenia i obsługi hoteli i pensjonatów, w zależności od posiadanych przez nie – jednej, dwóch, trzech, czterech albo pięciu – gwiazdek.
Określanie prawa do używania zastrzeżonych ustawą nazw obiektów noclegowych oraz ich kategoryzacja leży w gestii marszałka każdego województwa. To on odpowiada za sprawdzanie hotelowych standardów i to nie tylko w momencie przyznawania odpowiedniej ilości gwiazdek, ale także w trakcie funkcjonowania obiektu. Zgodnie z treścią ostatniej nowelizacji rozporządzenia w tej sprawie z grudnia 2005 roku marszałek województwa dokonuje z urzędu okresowych kontroli obiektów hotelarskich w zakresie spełniania wymagań, co do wyposażenia i świadczonych usług, nie rzadziej – jednak – jak co trzy lata.
Ocenione w ten sposób obiekty winny być wpisywane na sporządzane i prowadzone przez urzędy marszałkowskie listy skategoryzowanych obiektów hotelarskich poszczególnych województw.
I tak też powinno być w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego, aby każdy turysta mógł sprawdzić, czy obiekt ma prawo do używania zastrzeżonych nazw oraz przydzielanych z urzędu gwiazdek. Tym bardziej, że wiele z tych nowopowstałych hoteli i pensjonatów jest rekomendowanych przez lokalne promocyjne wydawnictwa turystyczne.
Tu jednak pojawia się problem, gdyż znajdująca się na oficjalnej stronie internetowej urzędu marszałkowskiego we Wrocławiu lista podaje aktualny stan skategoryzowanych obiektów hotelarskich województwa dolnośląskiego na dzień 01.01.2007 r., czyli w czasie, od którego już minęło półtora roku.
Obecnie nie ma na niej polecanego dwugwiazdkowego hotelu Abis w Bystrzycy Kłodzkiej; hotelu Kudowa o czterech gwiazdkach i hotelu Verde Motana Welness & Spa o trzech gwiazdkach w Kudowie Zdroju; ani też szeroko reklamowanego czterogwiazdkowego hotelu o nazwie Zamek na Skale w Trzebiszowicach.
I nic dziwnego, że taki stan rzeczy budzi zupełnie uzasadnione wątpliwości, czy aby te obiekty nie działają w szarej strefie, bezprawnie używając zastrzeżonych nazw. Trudno przecież założyć, że to raczej pracownikom Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego przez osiemnaście miesięcy nie udało się odpowiednio uzupełnić urzędowego rejestru, tak bardzo istotnego dla całej turystyki tego regionu.
Jarosław A. Janowski



