IATA wyraziła żywą dezaprobatę wobec planów administracji prezydenta Busha dotyczących wynajmu lub sprzedaży na aukcji działek czasowych na start i lądowanie w nowojorskich portach lotniczych.
Według władz IATA, jest to idea niewystarczająca, by zlikwidować przeciążenie lotnisk Nowego Jorku. „Biały Dom i Departament Transportu nie nadążają za globalnym rozwojem lotnictwa” – stwierdził Giovanni Bisignani, dyrektor generalny i administrator delegowany IATA. „Chodzi o złożoną sytuację, gdzie podejście typu eBay nie rozwiąże problemu.” Przetarg rządowy na sprzedaż działek czasowych na lądowanie mógłby, zdaniem IATA, spowodować zmniejszenie liczby opcji lotów, nieefektywne połączenia oraz wzrost cen, obciążając tym samym nie tylko linie lotnicze, ale także pasażerów.



