
We wtorek (26.04), w centrum indyjskiej stolicy Delhi wybuchł pożar w Muzeum Historii Naturalnej. Ogień pojawił się na szóstym piętrze, a następnie rozprzestrzenił się na wszystkie siedem kondygnacji. Z pożarem walczyło 35 zastępów straży pożarnej, sześciu strażaków odniosło rany.
W Muzeum Historii Naturalnej znajdowały się tysiące okazów roślin, zwierząt i bogactw naturalnych, w tym m.in. motyle, żaby, węże, jaszczurki, a także tygrysy i lamparty. Zniszczeniu uległa duża część rzadkich i starych gatunków fauny i flory – poinformował indyjski minister środowiska Prakash Javadekar.
– To prawdziwa strata. Nie da się jej przeliczyć na rupie. Były tam pewne bardzo stare gatunki fauny i flory – powiedział minister środowiska. Prakash Javadekar zlecił również przeprowadzenie kontroli pożarowej w pozostałych 34 muzeach w całym kraju.
Wybudowany w 1978 roku muzealny budynek był w kiepskim stanie technicznym. Według strażaków: „nie działał mechanizm bezpieczeństwa pożarowego”, dlatego ugaszenie ognia trwało tak długo.
oprac. Przemysław Rychter
foto: Onet/PAP



