Ormianie opuścili swoją ojczyznę w skutek prześladowań najpierw Turków, potem Mongołów. W wieku XI osiedli się na Krymie oraz w południowej Rusi, skąd rozeszli się po wszystkich ziemiach polskich. Byli od zawsze chrześcijanami – Armenia została schrystianizowana już na przełomie III i IV wieku. Jednak w V stuleciu całkowicie zerwano kontakt z kościołem rzymskim.
Największym ośrodkiem życia tej społeczności stał się Lwów i Kamieniec Podolski . Kazimierz Wielki docenił ich obecność w Polsce i nadał im szereg przywilejów handlowych i samorządowych w 1356 roku. Siedem lat później, lwowską świątynię podniesiono do rangi katedry.
Jest ona najważniejszym obiektem sakralnym dla całej lwowskiej diaspory . Znajduje się w tak zwanym Zaułku Ormiańskim, jednym z najbardziej magicznych fragmentów Starego Miasta. Jest ona uwieczniona na wielu grafikach i obrazach. Tę niezwykłą budowlę, która odbiega swym wyglądem, od innych kościołów, wzniósł w połowie XIV wieku, włoski budowniczy Doring. Świątynia jest na planie krzyża greckiego (wszystkie nawy są równe), trójnawowa, zakończona trzema absydami. Całość została zwieńczona monumentalną, a zarazem lekką kopułą, osadzoną na dwunastobocznym bębnie. Jej fundatorem był Kazimierz Wielki!
Na uwagę zasługuje XVI-wieczna dzwonnica, która swój obecny kształt zawdzięcza Piotrowi Italusowi Krasowskiego z Lugano ( 1571r.). Od strony ulicy Wirmeńskiej, widoczny jest zamknięty dziedziniec katedralny z niewielkimi arkadowymi krużgankami (1437), które łączą najstarszą część z XVII-wieczną nawą.
Bardzo oryginalne jest wejście oraz wewnętrzny przedsionek, które powstały podczas trzeciej przebudowy w 1908r. Jest to projekt Franciszka Mączyńskiego. Wnętrze robi naprawdę wielkie wrażenie. Na ścianach znaleźć można modernistyczne freski utalentowanego lwowskiego malarza – Jana Henryka Rosena. Powstały one w latach 1925-1929 i pokrywają wszystkie ściany katedry. Prace te są bardzo sugestywne, dlatego iż artysta sportretował ludzi mu współczesnych, znanych we Lwowie i tak na przykład św. Franciszek posiada twarz – Jacka Malczewskiego.
Natomiast kopułę katedry, ozdabiają przepiękne witraże wykonane według projektu Jozefa Mehoffera (1912r.). Warto wyjść bocznymi drzwiami, na dziedziniec katedralny. Można tam zobaczyć płyty nagrobne lwowskich Ormian. Znajduje się tam też niezwykła figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem stojącej na lwie oraz sporych rozmiarów figura św. Krzysztofa, ufundowana przez inicjatora trzeciej przebudowy – Krzysztofa Augustynowicza.
Katedrę można zwiedzać od niedawna. Przez cały czas komunizmu, była zamknięta i pełniła rolę magazynu ikon. Oddanie świątyni Ormianom było możliwe dopiero po pielgrzymce Jana Pawła II na Ukrainę. Odzyskanie tej świątyni jest ważne dla niewielkiej dziś diaspory Ormian ( około 30 rodzin) ale także dla turystów, jak i dla samego miasta.
Świątynia ta jest typowym przykładem specyfiki Lwowa jako kresowego miasta Polski i Europy. Taka różnorodność stylów, kultur i religii, wcale nie prowadziła tylko to konfliktów, ale również do powstania takich wspaniałych budowli jak Katedra Ormiańska P.W. Wniebowzięcia NMP.
Justyna Błaszczak



