Kazachstan – kraj szerokich ludzkich dusz

Kazachstan

Kazachstan – duży i rozległy kraj. Kazachstan – bogaty kraj, według niektórych szacunków, naftowy potencjał tego kraju określa się na 11-12 mld ton. Kazachstan – kraj bezkresnych stepów i burzliwego Kaspijskiego morza. Lecz prawdziwym skarbem Kazachstanu, po który warto tam pojechać – to ludzie. Nie wystarczy obejrzeć w telewizji czy przeczytać o nich w książce, ducha Kazacha trzeba poczuć.

Kazachstan z ludnością 16,6 mln osób, potrafił zjednoczyć 131 narodowości, w tej liczbie Kazachowie, Rosjanie, Ukraińcy, Niemcy, Polacy, Uzbecy, Tatarzy i wiele innych. Jednak zawsze powiedzą, że jesteśmy jednym kazachskim narodem, tylko każdy ma swoją narodowość. Kazachowie stanowią blisko 63% ludności, Rosjanie – 23,7, Uzbecy – 2,9, według spisu ludności z 1999 roku. Polaków w Kazachstanie jest blisko 40 tysięcy, chociaż ktoś mówił i o milionie.

Współczesna Polonia w Kazachstanie pochodzi z dwóch źródeł – dobrowolnych przesiedleńców z końca XIX stulecia i początku XX stulecia oraz deportowanych w latach 1930-1940 przez reżim stalinowski. Związek Polaków Kazachstanu reprezentuje interesy polskiej ludności w Asambleji (Związku) Narodów Kazachstanu, gdzie są rozwiązywane wszelkie problemy narodowości, a nie na ulicy. Tego warto nauczyć Europejczyków, nie tylko mówić o tolerancji, lecz naprawdę tolerować każdego człowieka.

Kazachstan

Kazachstan jest krajem wielowyznaniowym. Islam jest religią blisko 70,2% mieszkańców, a chrześcijaństwo wyznaje 26,2%. Dużym zaskoczeniem dla Europejczyka jest, że w Kazachstanie są wysokie standardy i w ogóle się nie czuje atmosfery świata muzułmańskiego. Miasta, ulice, budynki, ludzie, ich stroje i przyzwyczajenia są całkiem europejskie, o islamie przypominają jedynie majestatyczne meczety i całe miasta pokoju – cmentarze, gdzie nagrobki często przypominają jurty.

Trzeba głębiej poznać Kazachów aby zrozumieć na ile ważną rolę odgrywa religia w ich życiu i tradycjach. W rodzinie głową rodziny jest zawsze ojciec i to niepisane prawo, którego nikt nie podważa, ojciec czyta modlitwę przed obiadem, wchodzi pierwszy do domu i ponosi odpowiedzialność za rodzinę. Młodszy syn zawsze zostaje z rodzicami, żeby pomagać im do końca życia, a jeśli w rodzinie są tylko córki, to starsza córka oddaje swojego pierwszego syna rodzicom na wychowywanie i do końca życia zostaje dla niego siostrą, a nie matką. Dla Europejczyka jest to coś niewiarogodnego. Jak można oddać własne dziecko, chociażby nawet swoim rodzicom? Lecz Kazachowie natychmiast mają tylko jedną odpowiedź – to nasza tradycja, nie możemy zostawić rodziców samych. Córka w rodzinie – gość i tak ją nazywają, bo pójdzie za mężem. Dostaje staranne przygotowanie od matki na przyszłość: uczy się wszystkich obyczajów, bo być synową – to cała sztuka. Rodziny w Kazachstanie zazwyczaj są duże, troje-czworo dzieci to norma i w zdecydowanej większości zadaniem kobiety jest wychowanie dzieci. Wydaje się, że kobietom w Kazachstanie żyje się nie za dobrze, lecz one pokazują, że są szczęśliwe, uśmiechnięte, piękne, opowiadają o harmonii i wierzą w przyszłość.

Kazachstan

Rodzinne tradycje są czasem zbyt skomplikowane dla Europejczyków i przypominają nam jakąś łamigłówkę, lecz dla Kazachów stosunki międzyludzkie są bardzo proste: nieważne skąd jesteś i w którym języku mówisz, nasze drzwi są zawsze otwarte. Tak, rzeczywiście otwarte, nie zamyka się w dzień drzwi wejściowych, bo być może sąsiadowi zachce się wpaść na herbatę (herbata z mlekiem jest warta oddzielnej historii) i dlatego sąsiad nie będzie dzwonić czy pisać smsa, po prosto zapuka do drzwi. Sąsiadowi Kazach nie odmów niczego, w potrzebie przyjmie jego gości i ugotuje mu manty (tradycyjne kazachskie danie). Ot, taka szeroka kazachska dusza!

Kazachstan otworzył dla mnie swoje drzwi i na pewno, obowiązkowo skorzystam z tej okazji!

Anna Legutko

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *