Wielu miało okazję zwiedzić ten kraj przy okazji wyjazdu na wyspy za pracą. Wielu wyjazd do Irlandii kojarzy się z wyjazdem emigracyjnym. Warto jednak polecieć do Irlandii tylko po to, by przekonać się dlaczego nazywana jest zieloną wyspą i skosztować najpopularniejszego piwa z sokiem żurawinowym (Guinness with blackcurrant).
Kiedy odwiedzić Dublin? W mieście, w którym deszcz pada przez większość roku warto zdecydować się jednak na letnią porę.
To wielokulturowe miasto tętni życiem o każdej porze dnia. Główne ulice pełne są ludzi, sklepów, pubów, klimatycznych kawiarni, restauracji. Wieczorem życiem tętni przede wszystkim na Temple Bar – ulicy, wzdłuż której usytuowane są najlepsze puby w mieście.
Spacer głównymi ulicami umilają uliczne występy grup wokalnych, artystyczno-tanecznych.
Najbardziej znane marki, drogie ubrania, ekskluzywne dodatki – to wszystko znajdziecie na Grafton Street tworzące razem z ulicznymi występami specyficzny klimat. W dzielnicy nieopodal klimat zgoła inny: artystyczne knajpy, małe oryginalne sklepiki z ubraniami w stylu vintage, starociami, antykami, przed pubami grupki wymieszanego towarzystwa: biznesmenów „po godzinach pracy” – w garniturach z rozpiętym niedbale krawatem i oryginalnie ubranych młodych ludzi.
Jest kilka stałych punktów w programie zwiedzania Dublina z serii „must see”: fabryka piwa Guinness Storehouse i fabryka whiskey Jameson, Dublin Castle, Trinity College ze słynną księgą z Kells.
Większość z nich można oglądnąć ciągiem, decydując się na wycieczkę jednym z czerwonych miejskich Dublin-busów. Koszt niewielki (ok. 3 euro), a większość zabytków w zasięgu wzroku. Z kolei wybierając się do Dublina w połowie marca, będziemy mieli okazję uczestniczyć w największym święcie Irlandii – dniu św. Patryka, kiedy to ulicami miasta przechodzi wielka parada z przewijającymi się charakterystycznymi motywami koniczyny i rudego skrzata w zielonym kapeluszu.
Poza samym miastem, warto się wybrać na wycieczkę wzdłuż wschodniego wybrzeża. Specjalnym pociągiem Dart dojedziemy do większości nadmorskich miasteczek. Zobaczyć Portmarnock – dla piaszczystej plaży, Howth dla oceanarium i spaceru wzdłuż ciągnących się 8 km klifów, do Malahide pojechać, aby przeżyć niepowtarzalną przygodę, zwiedzając podobno nawiedzony zamek. Z kolei w DunLaoughaire latem odbywa się festiwal kultur – największa międzynarodowa impreza w kraju.
Na dłuższą podróż muszą przygotować się ci, którzy zdecydowali się jechać na zachód Irlandii, by zobaczyć największe, bo osiągające ponad 200 n.p Oceanu Atlantyckiego Moherowe Klify (Cliffs of Moher) oddalone około 5 godzin jazdy od samego Dublina.
Anna Marszałek



