Podczas pobytu w Bułgarii, należy zwracać uwagę nawet na najprostsze gesty. Skinienie głową wcale nie oznacza „tak”. Gesty wyrażające „tak” i „nie” mają w Bułgarii zupełnie odwrotne znaczenie. Trzeba więc pamiętać o tym fakcie, by uniknąć nieporozumień i kłopotliwych sytuacji w restauracji czy na ulicy. Komunikacja z Bułgarami jest w pewien sposób utrudniona. A wszystko za sprawą zwyczaju mającego prawdopodobnie orientalne korzenie.
Co robią Niemcy, kiedy chcą wyrazić podziw lub podziękowanie (np. za udany występ)? Nie ma wątpliwości, że dla Polaka wyrazem uznania są oklaski. Ale na pewno nie dla Niemca. Nasi zachodni sąsiedzi zastępują brawa uderzaniem ręką w stół. Oryginalne? Być może. W każdym bądź razie polski artysta nie powinien schodzić ze sceny, spotykając się z tego typu reakcją… Podobny zwyczaj panuje też w Austrii i staje się coraz bardziej popularny w Europie.
Pocałunek w policzek nie jest w Polsce rzadkością. Najbardziej popularny jest jednak w krajach frankofońskich. W ten sposób witają się osoby, które nawet nie muszą się dobrze znać. Jest to rodzaj gestu grzecznościowego, absolutnie niezobowiązującego. We Francji najczęściej spotykany jest pocałunek w dwa policzki. W Belgii natomiast dopuszczalny jest pocałunek tylko w jeden policzek. Niedostosowanie się do tego zwyczaju może być uznane za duży nietakt.
Jeszcze kilka lat temu, w islandzkich miastach posiadanie psa było zakazane. Władze uznały bowiem, że czworonogi mogą stanowić zagrożenie dla mieszkańców. Dlaczego? Psy, roznoszące robaki, zarazki i wirusy, mogą zaszkodzić człowiekowi, ale też wpłynąć niekorzystnie na krajobraz miasta. Poza tym, posiadanie psa związane jest z przyzwyczajeniami wiejskimi, które postanowiono wykorzenić. Na przebywanie psa w bloku muszą wyrazić zgodę wszyscy mieszkańcy. Mało tego. Niektóre rasy w ogóle nie są wpuszczane na teren Islandii. Pit bull na pewno nie przekroczy islandzkiej granicy. Warto więc zapoznać się z ogromną ilością obyczajów, wybierając się w wakacyjną podroż po europejskich krajach.
Anna Ciach



