
Macie ochotę na przygodę? W takim razie spróbujcie konnego safari w Namibii! Kraj przemierza się wierzchem, a noce spędza pod gwiazdami.
To jednak wyprawa dla zaprawionych jeźdźców. 60 kilometrów, sześć godzin dziennie to nie lada wyzwanie, nieodpowiednie dla amatorów. Większość dostępnych wycieczek trwa dziesięć dni. Na pierwszy i ostatni dzień przewidywane są noclegi w obiekcie turystycznym, zaś pozostałe dni to kemping i prysznice „z wiadra”. Jeśli chodzi o toaletę, firma zapewnia chemiczną mobilną toaletę lub latryny w niektórych obozowiskach.
Jak mówi Andrew Gillies, szef firmy organizującej safari, większość gości wraca rok po roku, by doświadczyć tej niecodziennej przygody. Nie ma lepszego sposobu na oderwanie się od miejskiej gonitwy!
foto: Namibia Horse Safari Company



