– Globalna turystyka wzrośnie średnio o 5 proc. w ciągu najbliższych dwóch lat, ale kraje BRIC, a przede wszystkim Indie i Chiny, będą rosnąć co najmniej dwukrotnie szybciej, co samo w sobie stanowi niemalże czterokrotność wzrostu gospodarek ustabilizowanych, takich jak USA czy strefa euro. – powiedziała Anna Stupnytska zajmująca się makroekonomią.
– Krzywe wzrostu powróciły już do poziomu sprzed recesji i do 2030 roku większość krajów BRIC będzie przeżywać potężny wzrost średnich dochodów. To będzie miało ogromne konsekwencje dla przemysłu turystycznego i podróżniczego na świecie. – dodała Anna Stupnystka.
Tłumaczyła, że osoby ze średniego przedziału płac mają większą skłonność do wydawania pieniędzy na wypoczynek, tak więc spory rozrost klasy średniej w krajach BRIC będzie prowadzić do znaczących wzrostów w statystykach podróży.
– Wzrost dochodów prowadzi również do większego zapotrzebowania na energię, a w tym sektorze kraje BRIC też mogą się pochwalić większym od przeciętnej wzrostem. Jesteśmy przekonani, że nowe technologie oraz strategie w energetyce doprowadzą do redukcji obecnego poziomu gazów cieplarnianych. – powiedziała Anna Stupnystka.
Opracował: Tadeusz Fułek



