Miasto jednak musi się postarać przyciągnąć więcej cudzoziemców i zatrzymać ich na nocleg. Ich liczba utrzymuje się na stałym poziomie ok. 2 mln rocznie. Urzędnicy szykują atrakcje, które mają promować Kraków i pomóc w jego zwiedzaniu. W internecie będzie można m.in. iść na wirtualny spacer po mieście.
Patrząc na wynik z 2010 r., eksperci twierdzą, że obecny rok może przynieść skok w liczbie turystów.
– Mamy tendencję wzrostową, choć miniony rok był trudny dla turystyki. Była katastrofa w Smoleńsku, chmura wulkanicznego pyłu i powodzie – wymienia Paweł Mierniczak, dyrektor Małopolskiej Organizacji Turystycznej. – Liczba turystów powinna teraz rosnąć, szczególnie że ogłoszono beatyfikację Jana Pawła II. Ludzie będą pielgrzymować do miejsc z nim związanych.
Kraków ma też i inne, nowe magnesy na turystę. Pod koniec minionego roku otwarto muzeum w Sukiennicach i podziemia Rynku. Zaczęła działać też fabryka Schindlera. – Te miejsca jeszcze nie mogły przyciągać turystów w minionym roku. Teraz to się zmieni – przewiduje dyrektor MOT.
Do tego dojdą imprezy związane z prezydencją Polski w Unii, a w maju ma zostać otworzone nowe Muzeum Armii Krajowej.
Z kolei urzędnicy miejscy pracują nad unowocześnieniem oferty turystycznej. Jeszcze przed sezonem ma być gotowa specjalna aplikacja na telefony komórkowe. Kiedy turysta zrobi aparatem w komórce zdjęcie zabytku, program komputerowy prześle mu jego opis. – Pracujemy nad poszerzaniem oferty, wykorzystując nowinki techniczne. Nie chcemy odstawać od europejskich metropolii – mówi Filip Szatanik, wicedyrektor Wydziału Informacji Urzędu Miasta.
Tymczasem miasto już wyłoniło wykonawcę, który stworzy tzw. wirtualny spacer po mieście. Będzie to 750 panoram różnych atrakcyjnych miejsc, które będziemy oglądać w sieci. Koszt wykonania spaceru to 220 tys. zł. Ma zachęcać turystów do pakowania walizek i przyjeżdżania pod Wawel.
źródło: naszemiasto.pl



