Kto daje najwięcej napiwków?

Przed wyjazdem na urlop za granicę warto zapoznać się z obowiązującymi normami zachowania, do których należy dawanie napiwków. W niektórych krajach jest to obowiązek, w innych – wręcz śmiertelna obraza. Trip Advisor przeprowadził badanie, w którym wzięło udział ponad 9 tys. respondentów ze Stanów Zjednoczonych, Brazylii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Francji, Niemiec, Rosji i Włoch. Zapytano ich o to, czy w czasie urlopu nagradzają za dobrze wykonane usługi.

Najmniej napiwków dają Włosi – tylko 23 proc. z nich odpowiedziało, że zawsze są skłonni dać dodatkowe pieniądze kelnerowi czy obsłudze hotelowej. Mieszkańcy Italii nie wypadają też dobrze w innych rankingach – są oni uznawani za najhałaśliwszych turystów i to na nich najczęściej skarżą się goście w ośrodkach wczasowych. Z kolei Hiszpanie, według opinii turystów z całego świata, uchodzą za marudnych i zrzędliwych. Z napiwkami też u nich nie jest najlepiej – jedynie 36 proc. mieszkańców Hiszpanii deklaruje, że chętnie dolicza do rachunku dodatkowe pieniądze. Wyżej uplasowali się Brytyjczycy i Francuzi, którzy są zgodni w co najmniej jednej kwestii – 39 proc. turystów z tych krajów w czasie wakacji nie unika dodatkowego wynagradzania barmanów czy kelnerów.

Na kolejnym miejscu znaleźli się mieszkańcy Brazylii. Aż 40 proc. turystów z tego kraju przyznało, że nie ma oporów przed dawaniem napiwków za dobrze wykonaną usługę. Rosjanie, którzy w licznych rankingach na najbardziej denerwujących czy najgorszych turystów na świecie zajmują czołowe miejsca, w tym wypadku również mogą poszczycić się medalowym podium. Aż 53 proc. podróżujących z tego kraju hojnie obdziela napiwkami zarówno obsługę hotelową, jak i pracowników restauracji. Na drugiej lokacie znaleźli się Amerykanie. Mimo że turyści z USA nie są lubiani na świecie, to jeśli chodzi o napiwki, sprawują się niemal wzorowo. 57 proc. Amerykanów dolicza do rachunków dodatkowe pieniądze. Eksperci z Trip Advisora tłumaczą tę sytuację tym, że w Stanach Zjednoczonych istnieje długa tradycja dawania napiwków, którą mieszkańcy tego kraju zabierają ze sobą na wakacje.

Nasi zachodni sąsiedzi są najhojniejsi jeśli chodzi o dawanie napiwków. Aż 69 proc. Niemców zadeklarowało, że zostawia dodatkowe pieniądze za każdym razem, gdy wymaga tego sytuacja. Dlaczego tak się dzieje? Bynajmniej nie chodzi tu o grubość portfela, ale raczej o znajomość zwyczajów kraju, do którego się podróżuje.

W Polsce napiwki nie są obowiązkowe – czasami są one jednak wliczone w usługę, co widać na rachunku. Na urlopie Polacy czasami zostawiają napiwki, jednak często nie wtedy, gdy trzeba, lub w wysokości, która jest niewspółmierna do usługi. Z reguły to ci zamożniejsi dają mniejsze napiwki lub nie dają ich wcale. Problemem jest to, że nie mamy pojęcia w jakim kraju trzeba nagradzać zadowalającą nas obsługę, a gdzie wystarczy podziękować i się uśmiechnąć. Powoduje to dość żenujące sytuacje wynikające jedynie z braku wiedzy i rzetelnego przygotowania się do podróży.

turystyka.wp.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *