– Sytuacja na rynku walut się stabilizuje, co oznacza, że nie ma sensu kupować obcej waluty na zapas – uważa Marek Rogalski, główny analityk walutowy Domu Maklerskiego BOŚ. To oznacza, że osoby wyjeżdżające na zagraniczne wakacje nie muszą szczególnie śledzić kursów walut, nie chcąc przepłacić. Ceny dolara czy euro nie powinny zmienić się o więcej niż 5 groszy.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni kurs złotego zmieniał się dośc wyraźnie. Różnice wyniosły około 10 groszy, zarówno do dolara, jak i do euro.
– To się powoli stabilizuje – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Marek Rogalski z DM BOŚ. – Złoty zyskał od czasu swojego dołka dzięki interwencjom NBP oraz lepszym trochę nastrojom na rynku długu.
newseria.pl



