
Malta wprowadza jedną z największych reform swojego sektora turystycznego od lat. Nowe przepisy mają ograniczyć masową turystykę, wielkie kompleksy hotelowe i niekontrolowany najem krótkoterminowy, a jednocześnie promować kameralne obiekty wyższej klasy.
Władze Malty chcą odejść od modelu opartego przede wszystkim na rosnącej liczbie odwiedzających. Nowa strategia zakłada rozwój turystyki wyższej jakości, lepiej dopasowanej do możliwości niewielkiej wyspy oraz potrzeb jej mieszkańców. Odpowiedzią na przepełnienie, intensywną zabudowę i presję na lokalną infrastrukturę mają być znacznie bardziej restrykcyjne zasady dotyczące nowych inwestycji.
Pozwolenia nie będą już wydawane na budowę hoteli jedno- i dwugwiazdkowych oraz dużych resortów all inclusive. Nowe obiekty i rozbudowywane hotele będą mogły liczyć maksymalnie 200 pokoi. Zlikwidowane zostaną również wyjątki pozwalające hotelom przekraczać limity wysokości określone w lokalnych planach zabudowy.
Jednocześnie Malta zamierza wspierać bardziej kameralne formy zakwaterowania. Do przepisów wprowadzono kategorie hoteli butikowych i luksusowych hoteli butikowych, a także obiektów działających w zabytkowych budynkach. Promowany będzie również model hotelu rozproszonego, obejmującego kilka odrestaurowanych nieruchomości w historycznej części miasta.
Zaostrzone zostaną także zasady najmu krótkoterminowego. Właściciele będą musieli m.in. oznaczać obiekty numerem licencji i udostępniać całodobowy kontakt. Wprowadzony zostanie limit dziesięciu gości w jednym lokalu, a nielegalny wynajem może skutkować nawet trzyletnim zakazem ponownego ubiegania się o zezwolenie. Reforma może ograniczyć liczbę najtańszych noclegów, ale jej celem jest poprawa jakości usług i zmniejszenie negatywnego wpływu turystyki na wyspę.



