Od Redakcji
Do niedawna odbywała się ogólnopolska debata na temat likwidacji czy połączenia Polskiej Organizacji Turystycznej z PAIiIZ. Z Ministerstwa Gospodarki wychodziło wiele negatywnych opinii na temat POT, branży turystycznej, jak również organizacji takich jak Regionalne i Lokalne Organizacje Turystyczne. Z Ministerstwa wychodziły informację, iż są to zbędne organizacje, które nie są kompetentne i inne organizacje rządowe nie powinny z nimi współpracować. Urzędnicy uprawiali czarny PR pod adresem polskiej turystyki.
Potwierdzają się informacje, iż Minister Gospodarki był wprowadzany w błąd przez swoich najbliższych doradców, co więcej z własnego gabinetu politycznego.
Przekłamania, jakie pojawiały się, zaszkodziły nie tylko branży turystycznej ale również w samemu Ministrowi Gospodarki.
Ubolewamy nad faktem, iż te przekłamane informacje, które docierały do Ministra Gospodarki stały się powodem podejmowania przez niego nietrafionych i konfliktowych decyzji.
Teraz kiedy turystyka przeszła do Ministerstwa Sportu i Turystyki życzymy Panu Ministrowi, aby już bez balastu jakim była ta dziedzina, mógł dobrze zarządzać kompetentnie Ministerstwem Gospodarki.
Problem jednak nadal zostaje, bo zostają doradcy uprawiający wojenki korytarzowo – personalne.
Jeżeli ktoś na tym będzie nadal tracił to tylko sam Minister i pozostałe sektory gospodarki. Bo jak „wróble” ćwierkają pracują tam doradcy ,którzy za szybko awansowali, nie mają doświadczenia w gospodarce i jeżeli już gdzieś mogli by doradzać to najwyżej przy organizacji szkoły przetrwania. Oj wtedy by przygotowali różne ataki i wojny psychologiczne. Po takich zabawach zostaje się świętym albo idzie w odstawkę!



