Wchodzimy w czas, który przybliża nas do upamiętniania kolejnej rocznicy wybuchu II wojny światowej. Siedemdziesiątej czwartej. I na kanwie tej rocznicy zajrzyjmy do Gdańska, gdzie trwają prace inwestycyjne przy Muzeum Wojny Światowej – muzeum ambicjonalnym, które, wedle słów premiera Tuska, „musi skupić uwagę całego świata”.
Ta nowoczesna placówka muzealna, prezentująca największy z wojennych kataklizmów XX wieku, miała być oddana w 2014 roku. Ale tak się nie stanie. Pojawiły się nieprzewidziane problemy związane z infrastrukturą otaczającą muzeum. Chodzi o stabilność gruntu i kolektor wodno – kanalizacyjny. Ponieważ wgłębienie obiektu wymaga szczególnego osuszenia terenu (a właśnie w tym miejscu gromadzi się dużo wody na zewnątrz), termin oddania muzeum został przesunięty na rok 2015.
Minister kultury i dziedzictwa narodowego, Bogdan Zdrojewski, zapewnia, że przesunięcie terminu nie oznacza cięć budżetowych w zakresie tej inwestycji. A inwestycja ta, wpisana do rządowego planu wieloletniego, opiewa na kwotę 358 mln zł. Przy okazji minister dodaje, iż z listy oszczędności budżetowych kultura została „zdjęta”, co dobrze rokuje dla Muzeum Wojny Światowej oraz dla drugiego wielkiego projektu gdańskiego – Europejskiego Centrum Solidarności.
Obecnie w gdańskim muzeum wojny trwają prace związane z infrastrukturą wystawy. Pokazane tu zostaną doświadczenia Polski i innych krajów Europy Środkowo – Wschodniej na sposób dotąd nieznany. Bo nowatorska historyczna narracja wystawy skupi się na losie jednostek, życiu cywilów i żołnierzy, terrorze okupacyjnym, na ludobójstwie, oporze wobec okupanta. Tymczasem historia militarna i wielka polityka stanowić będą tło tej opowieści.
To będzie jedna z największych ekspozycji, jakie posiadają muzea historyczne na świecie. Wystawa główna zajmie powierzchnię 7 tys. m². A idea, wkomponowana w dzieło, ma dowieść, że Polska z wojną i jej skutkami poradziła sobie najdojrzalej ze wszystkich narodów Europy.
E.M.



