To miano przysługuje Kolei Transsyberyjskiej, łączącej europejską część Rosji z Oceanem Spokojnym. Pociąg kursuje co drugi dzień. Wyrusza z Moskwy w dni nieparzyste o godzinie 15:26 czasu moskiewskiego z Dworca Jarosławskiego i przekracza siedem stref czasowych. Do Władywostoku dociera po sześciu i pół dniach (dokładnie 152 godzinach), mijając na trasie 97 stacji. W czasie podróży pociąg przejeżdża przez blisko kilometrowy wiadukt, czterdzieści tuneli i kilkanaście wąwozów wykutych w skale.
Kolej budowano w latach 1891-1904, jednak jej historia zaczyna się znacznie wcześniej. W 1886 roku car Aleksander III rozpoczął budowę linii kolejowej z Moskwy do Władywostoku. W maju 1891 roku ruszyły prace na wschodnim końcu, a rok później na zachodnim. Trasa powstawała odcinkami. Odcinek najbardziej wysunięty na zachód zaczynał się w Czelabińsku. Trasa biegła w linii prostej przez 1450 km gładkiej równiny. Po jakimś czasie zaczęło brakować pieniędzy. Podkłady układano więc w większych odstępach niż w Europie. Szyny robiono z lżejszej stali. Posługiwano się wyłącznie kilofami i łopatami. Pomimo licznych trudności, latem układano 4 km torów dziennie. We wrześniu 1894 roku oddano 800 km zachodniego odcinka.
Nad małymi rzekami i strumieniami wznoszono drewniane mosty. Brzegi Obu – najdłuższej rzeki Syberii – połączono potężnym wiaduktem z kamieni i stali. Podobny przerzucono nad Jenisejem. Wiele stalowych mostów stoi do dziś. Stal pochodziła z Uralu, cement z Sankt Petersburga, a stalowe łożyska z Warszawy.
Zima syberyjska zbierała obfite żniwo wśród budowniczych. Wielu z nich zginęło, a murarzami byli głównie Włosi. Zanim postawiono wszystkie mosty i wiadukty, tory układano na zamarzniętej rzece. Pasażerowie wysiadali z pociągu i szli przez rzekę – w tym czasie maszynista badał wytrzymałość lodu.
Jeszcze trudniej było w tajdze. Wycinano gęsty las, gdzie przecinka miała szerokość 75 m. Grunt zamarznięty do lipca później zamieniał się w błoto. Odcinek ukończono po pięciu latach, chociaż umowa przewidywała budowę na lat siedem. Przez jezioro Bajkał pociągi przeprawiano promami. Pracowano w szalonym tempie. Linia została otwarta 25 marca 1904 roku. Budowa trwała łącznie 13 lat i 4 miesiące, a jej koszt to 250 mln dolarów. Zapewne to pośpiech przy budowie sprawił, że pierwszy pociąg na trasie wykoleił się aż dziesięć razy.
Pociąg „Rosija” przemierza drogę 9500 km. Można podróżować etapami, robiąc przerwy w podróży, ponieważ bilet jest ważny 30 dni. Bilet w przedziale 4-osobowym kosztuje 3,5 tysiąca rubli (ok. 630 zł), a w „ekskluzywnym” 2-osobowym – 7 tysięcy rubli (ok.1260 zł). Nie należy do najtańszych, ale warto przeżyć tą niezapomnianą podróż przez Rosję, która w najdalszych zakątkach pamięta czasy carów.
Kolej budowano w latach 1891-1904, jednak jej historia zaczyna się znacznie wcześniej. W 1886 roku car Aleksander III rozpoczął budowę linii kolejowej z Moskwy do Władywostoku. W maju 1891 roku ruszyły prace na wschodnim końcu, a rok później na zachodnim. Trasa powstawała odcinkami. Odcinek najbardziej wysunięty na zachód zaczynał się w Czelabińsku. Trasa biegła w linii prostej przez 1450 km gładkiej równiny. Po jakimś czasie zaczęło brakować pieniędzy. Podkłady układano więc w większych odstępach niż w Europie. Szyny robiono z lżejszej stali. Posługiwano się wyłącznie kilofami i łopatami. Pomimo licznych trudności, latem układano 4 km torów dziennie. We wrześniu 1894 roku oddano 800 km zachodniego odcinka.
Nad małymi rzekami i strumieniami wznoszono drewniane mosty. Brzegi Obu – najdłuższej rzeki Syberii – połączono potężnym wiaduktem z kamieni i stali. Podobny przerzucono nad Jenisejem. Wiele stalowych mostów stoi do dziś. Stal pochodziła z Uralu, cement z Sankt Petersburga, a stalowe łożyska z Warszawy.
Zima syberyjska zbierała obfite żniwo wśród budowniczych. Wielu z nich zginęło, a murarzami byli głównie Włosi. Zanim postawiono wszystkie mosty i wiadukty, tory układano na zamarzniętej rzece. Pasażerowie wysiadali z pociągu i szli przez rzekę – w tym czasie maszynista badał wytrzymałość lodu.
Jeszcze trudniej było w tajdze. Wycinano gęsty las, gdzie przecinka miała szerokość 75 m. Grunt zamarznięty do lipca później zamieniał się w błoto. Odcinek ukończono po pięciu latach, chociaż umowa przewidywała budowę na lat siedem. Przez jezioro Bajkał pociągi przeprawiano promami. Pracowano w szalonym tempie. Linia została otwarta 25 marca 1904 roku. Budowa trwała łącznie 13 lat i 4 miesiące, a jej koszt to 250 mln dolarów. Zapewne to pośpiech przy budowie sprawił, że pierwszy pociąg na trasie wykoleił się aż dziesięć razy.
Pociąg „Rosija” przemierza drogę 9500 km. Można podróżować etapami, robiąc przerwy w podróży, ponieważ bilet jest ważny 30 dni. Bilet w przedziale 4-osobowym kosztuje 3,5 tysiąca rubli (ok. 630 zł), a w „ekskluzywnym” 2-osobowym – 7 tysięcy rubli (ok.1260 zł). Nie należy do najtańszych, ale warto przeżyć tą niezapomnianą podróż przez Rosję, która w najdalszych zakątkach pamięta czasy carów.
Marlena Wojtalik



