Nie ma jednej recepty na wprowadzenie Funduszu Gwarancyjnego – Remigiusz Talarek Rainbow Tours S.A.

Czy jest uzasadnione wprowadzenie II-go Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego? Jakie są argumenty za lub przeciw?

Remigiusz Talarek Wiceprezes Zarządu RAINBOW TOURS S.A.

Wprowadzenie Funduszu Gwarancyjnego to szansa na spokojniejszy sen   klientów biur podróży że ich pieniądze są bezpieczne. Z drugiej strony na pewno spowoduje to nieznaczny wzrost cen wyjazdów, bowiem przy niskich marżach wynikowych trzeba będzie taka składkę doliczyć do ceny. Otwartym pozostaje pytanie jak taka instytucja zostanie zorganizowana, jakie będzie mieć uprawnienia kontrolne, jak będzie zbierać składki, w co będzie inwestować zebrane pieniądze, wreszcie kto i w jaki sposób będzie tym funduszem zarządzał.

Co powinno być zrobione, by zabezpieczyć się przed nieuczciwymi organizatorami turystyki?

RT: nie ma jednej recepty, na pewno jednym z pomysłów jest podniesienie minimalnych gwarancji, zawsze będzie to jakaś bariera kapitałowa do podjęcia działalności. Liczę też na towarzystwa ubezpieczeniowe ze umieją prawidłowo ocenić ryzyko wiec gwarancje ubezpieczeniowe otrzymają tylko pewni organizatorzy.

Czy znowelizowana ustawa o usługach turystycznych odpowiada wymogom rynkowym oraz czy zapewnia turystom stosowne gwarancje realizacji wykupionej wycieczki?

RT: Ustawa daje bardzo duże prawa klientom, należy także pamiętać o bardzo bogatej działalności UOKiK, który to urząd, w swej „paraprawnej” działalności tak poszerza uprawnienia klientów, ze czasem można odnieść wrażenie nierównoprawności stron umowy a biura podróży traktowane są jako podręczny chłopiec do bicia.

Kompetencje sprowadzania turystów upadłych biur podróży powierzono Urzędom Marszałkowskim. Czy to jest właściwe rozwiązanie? Jeżeli nie, to kto powinien otrzymać kompetencje sprowadzania turystów upadłych organizatorów turystyki?

RT: powierzenie sprowadzania turystów Urzędom Marszałkowskim uważam za pomysł słaby, ludzie tam zatrudnieni nie znają się zupełnie na turystyce, a ich naczelnym celem jest szybko (a to często oznacza bardzo drogo) sprowadzić turystów do kraju. Jeśli powstanie Fundusz Gwarancyjny z własną osobowością prawna i sensownym (eksperckim) zarządem mógłby przejąć takie kompetencje od Marszałków (lub ich po prostu wyręczać z tego obowiązku).

W Europie Zachodniej rynek organizatorów turystyki ma dłuższą  historię i doświadczenie niż w Polsce. Czy są takie rozwiązania w krajach Europy Zachodniej w przypadku upadłości biur podróży,  które winny być wzięte pod uwagę w polskim ustawodawstwie?

RT: Fundusz Gwarancyjny jest takim właśnie rozwiązaniem, które być może (przy sensownym statucie i organizacji) sprawdziłby się na naszym rynku. Warto także pamiętać że generalnie całe nasze „prawo turystyczne” pochodzi z lepszego czy gorszego tłumaczenia dyrektyw unijnych – zatem już w wielkiej mierze nasi klienci korzystają z doświadczeń rynku zachodniej Europy.

Ministerstwo Finansów w rozporządzeniach do ustawy o usługach turystycznych znacząco podniosło minimalne gwarancje ubezpieczeniowe. Czy taka podwyżka jest uzasadniona?  Jeżeli tak, to jaka to powinna być kwota? Jak ta decyzja może wpłynąć na sytuację polskich organizatorów turystyki?

RT: jak wspomniałem wcześniej, powinna być jakaś finansowa bariera wejścia do biznesu, czy gwarancja na 250.000 EUR, (czyli trochę więcej niż 1 mln PLN) jest nieosiągalna dla przedsiębiorcy dysponującego odpowiednim zapleczem finansowym? Dla przedsiębiorcy który zamierza działać na trudnym i mocno konkurencyjnym rynku z wyjątkowo małymi marżami (średnio nawet nie 2% obrotu)? Dlaczego to potencjalni klienci kuszeni niskimi cenami maja służyć za króliki doświadczalne ? Być może dzięki temu unikniemy pisania źle o całej branży. Nie zapominajmy też że ta podwyżka dotyczyć będzie tylko wchodzących na rynek lub najmniejszych organizatorów, wszyscy inni będą mieli i tak znacznie wyższe gwarancje.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *