Miłość jest niewątpliwie uczuciem, którego warto poszukiwać i troszczyć się o nie. Jedni w tym celu udają się do wróżek i jasnowidzów, inni kupują amulety mające przynieść szczęście w miłości. Czy te „zabiegi” przynoszą zamierzony efekt, trudno powiedzieć…
Wrocławianie twierdzą, że sprawdzonym sposobem na zakochanie się jest spacer po moście Tumskim… Ten zbudowany w 1889 obiekt ma podobno magiczne właściwości: każdy, kto pogłaska posąg lwa stojący przed wrotami katedry, wypowie na głos swoje miłosne życzenie, a następnie uda się na most, zakocha się z wzajemnością…
Pomysł nie narodził się jednak we Wrocławiu – w Europie istnieje wiele „mostów miłości”, m.in. w Kijowie, Paryżu, Wilnie, Rydze. Zakochani wieszają tam kłódki z wypisanymi imionami, a następnie klucze wrzucają do rzeki. Ma to symbolizować wieczność i nierozerwalność uczucia.
Z dnia na dzień kłódek na moście Tumskim przybywa i przeprawa staje się coraz bardziej obciążona. Jak obliczyli specjaliści, most może się zawalić pod obciążeniem ok. 40 tys. kłódek. Zakochani nie myślą jednak o moście i jego konstrukcji, a o szczęśliwej i dozgonnej miłości…
Anna Łoboziak
.jpg)



